Jump to content
  • entries
    80
  • comments
    40
  • views
    1,531

Poemat pedagogiczny (ale nie Makarenki). Część I.

Sign in to follow this  
Jerzy L. Głowacki

61 views

Poemat pedagogiczny (ale nie Makarenki). Część I.

 

            Rok 1953, pułkownik armii brytyjskiej i niezły alpinista John Hunt kieruje zwycięską wyprawą na Mount Everest. Po powrocie z wyprawy zostaje Sir Johnem Huntem.

            W 1966 roku spędzamy dwa tygodnie na taborisku usytuowanym na Wyżniej Polanie Mięguszowieckiej. Słowacy z sąsiedniego namiotu w słotny dzień opowiadają nam, jak w ubiegłym roku pilotowali Johna Hunta i jego podopiecznych obozujących na tym taborze.

            Mimo niepogody dzień w dzień ruszali na wspinaczkę, dobre ubrania, nienasiąkające wodą liny – rzucali je nawet w kałuże, aby się „uprały”. A my jak to my – musieliśmy im towarzyszyć z naszym sprzętem, ciężko było – opowiadał sąsiad.

            Była to młodzież z National Association of Youth Clubs zrzeszających 190 000 członków z 2660 klubów realizujących program wychowawczy między innymi poprzez krzewienie i rozwijanie zainteresowań turystycznych i wspinaczkowych. To trzecia taka „wyprawa” – wcześniej była Grenlandia (1960) i Pindus w Grecji (1963), którymi też kierował  Hunt. Tatra Journey 65 to nie tylko działalność w Tatrach Słowackich, ale i Polskich – ze strony polskiej komitetem organizacyjnym kierował Andrzej Kuś. W 1966 brygadier Hunt zostaje baronem Huntem, członkiem Izby Lordów.

            Francja po klęsce kampanii roku 1940. Powstaje organizacja Jeunesse et Montagne (Młodość i Góry) mająca na celu zaangażowanie młodzieży zdemobilizowanej po kapitulacji. Działa ona w latach 1940-44 i obejmuje swoim zasięgiem 12 000 uczestników. A z tą organizacją związały się trzy nazwiska, ikony francuskiego alpinizmu: Gaston Rebuffat, Lioney Terray i Louis Lachenal, uczestnicy zwycięskiej wyprawy na Annapurnę w roku 1950.

            Rok 1968 – znajomi Ali, pracownicy bardzo szacownej instytucji naukowej mają poważny problem ze swoim szesnastoletnim synem, który na ulicach Warszawy mówiąc brzydko rozrabia tak, iż ociera się o sąd dla nieletnich. Ale w ręce chłopaka wpada książka o tematyce alpinistycznej, chłopak pali się do wspinania, a znajomi dostrzegają w tym szansę na jego „wyprostowanie”. No i trafia w nasze ręce na taborisku na Rąbaniskach w Suchej Wodzie.

Cdn.

Tatry_1_037.JPG

Tatry_1_045.JPG

Tatry_2_019.JPG

Tatry_2_020.JPG

  • Like ! 2
Sign in to follow this  


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...