Jump to content
  • entries
    80
  • comments
    42
  • views
    1,844

Poemat pedagogiczny (ale nie Makarenki). Część I.


Jerzy L. Głowacki

134 views

Poemat pedagogiczny (ale nie Makarenki). Część I.

 

            Rok 1953, pułkownik armii brytyjskiej i niezły alpinista John Hunt kieruje zwycięską wyprawą na Mount Everest. Po powrocie z wyprawy zostaje Sir Johnem Huntem.

            W 1966 roku spędzamy dwa tygodnie na taborisku usytuowanym na Wyżniej Polanie Mięguszowieckiej. Słowacy z sąsiedniego namiotu w słotny dzień opowiadają nam, jak w ubiegłym roku pilotowali Johna Hunta i jego podopiecznych obozujących na tym taborze.

            Mimo niepogody dzień w dzień ruszali na wspinaczkę, dobre ubrania, nienasiąkające wodą liny – rzucali je nawet w kałuże, aby się „uprały”. A my jak to my – musieliśmy im towarzyszyć z naszym sprzętem, ciężko było – opowiadał sąsiad.

            Była to młodzież z National Association of Youth Clubs zrzeszających 190 000 członków z 2660 klubów realizujących program wychowawczy między innymi poprzez krzewienie i rozwijanie zainteresowań turystycznych i wspinaczkowych. To trzecia taka „wyprawa” – wcześniej była Grenlandia (1960) i Pindus w Grecji (1963), którymi też kierował  Hunt. Tatra Journey 65 to nie tylko działalność w Tatrach Słowackich, ale i Polskich – ze strony polskiej komitetem organizacyjnym kierował Andrzej Kuś. W 1966 brygadier Hunt zostaje baronem Huntem, członkiem Izby Lordów.

            Francja po klęsce kampanii roku 1940. Powstaje organizacja Jeunesse et Montagne (Młodość i Góry) mająca na celu zaangażowanie młodzieży zdemobilizowanej po kapitulacji. Działa ona w latach 1940-44 i obejmuje swoim zasięgiem 12 000 uczestników. A z tą organizacją związały się trzy nazwiska, ikony francuskiego alpinizmu: Gaston Rebuffat, Lioney Terray i Louis Lachenal, uczestnicy zwycięskiej wyprawy na Annapurnę w roku 1950.

            Rok 1968 – znajomi Ali, pracownicy bardzo szacownej instytucji naukowej mają poważny problem ze swoim szesnastoletnim synem, który na ulicach Warszawy mówiąc brzydko rozrabia tak, iż ociera się o sąd dla nieletnich. Ale w ręce chłopaka wpada książka o tematyce alpinistycznej, chłopak pali się do wspinania, a znajomi dostrzegają w tym szansę na jego „wyprostowanie”. No i trafia w nasze ręce na taborisku na Rąbaniskach w Suchej Wodzie.

Cdn.

Tatry_1_037.JPG

Tatry_1_045.JPG

Tatry_2_019.JPG

Tatry_2_020.JPG

  • Like ! 2

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...