Jump to content

Jędrek

Member
  • Content Count

    257
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Posts posted by Jędrek

  1. Dnia 5.01.2021 o 21:28, Mnich Moderator napisał:

    Z moim ADHD jest to całkiem możliwe, a nawet wielce prawdopodobne. Kiedyś trzy na raz czytałem. Naprzemiennie - rzecz jasna ?

    Też tak mam, często 4 czy nawet 5 książek jest jednocześnie "na tapecie", o różnej tematyce, w zależności od nastroju i tego ile mam akurat czasu, bo niektóre pozycje da się czytać z doskoku po kilka minut, a inne wymagają większego skupienia.

    • Like ! 2
  2. Dnia 30.01.2022 o 11:47, vatra napisał:

    Super te foty 👌 a pierwsze po prostu sztosik🤩 Miałeś farta kolego 👍

    Ano miałem. Pogoda licha, na szlaku było tak pusto, że aż świstaki zdziwione wyszły i zaczęły się za ludźmi rozglądać 😉

    • Like ! 1
    • Haha 2
  3. Dnia 25.01.2022 o 17:52, ania71wro napisał:

    Pozdrawiam Was z pięknego Wrocławia. Ania - zakochana w Tatrach od siódmego roku życia.

    W latach 90-tych bywałem często we Wrocławiu, zapewne trochę się zmieniło od tamtej pory, ale miło wspominam te wizyty. Jako Gdańszczanin z urodzenia, świetnie się tam czułem, bo klimat obu miast jest dość podobny. 😎

    Z tym że ja w Tatrach pierwszy raz byłem dopiero mając lat ... trzydzieści - tuż po wielkiej powodzi w 1997, która zresztą również kojarzy mi się z Wrocławiem. I od tamtego wyjazdu właściwie wszystkie moje urlopy to Tatry. 😋

    • Like ! 1
  4. Powyższe stadko spotkałem w październiku, tuż przed zmrokiem, baterie w aparacie ledwo, ledwo ciągnęły, a jeszcze musiałem gorączkowo kasować wcześniejsze fotki, bo karta była już zapchana. 

    Ale stadko było dość cierpliwe i mało płochliwe więc udało się coś uwiecznić. Najodważniejsze osobniki mijały się ze mną dosłownie na wyciągnięcie ręki. One sobie szły w górę, ja w dół. 

    • Like ! 1
  5. Dnia 22.01.2022 o 19:12, jaaga76 napisał:

    Od razu wyjaśniam, że ostatecznie widzieliśmy kozicę

    Parę lat temu schodziłem w nocy z Przełęczy Pod Kopą Kondracką do Kondratowej. Pech (a raczej moje gapiostwo) sprawił że nie miałem światła, na szczęście Księżyc świecił dość mocno, a chmur było niedużo więc jakoś dało się iść. 

    Ale w pewnej chwili, gdzieś tak na wysokości  263 zakosu licząc od góry, zobaczyłem przed sobą coś dużego, jasnego i poruszającego się. 

    Pierwsza, niedorzeczna zresztą myśl "skąd tu biały niedźwiedź?" - i równie niedorzeczna odpowiedź "z Krupówek"  🙃

     

    Ale po chwili niedźwiedź ... odezwał się. 

    To znaczy zaszczekał 😀

    Był to wielki, biały (szary?) pies, który zszedł ze mną przez Kondratową do Kuźnic po czym ruszył samotnie "w miasto" zostawiając mnie samego. W sumie do dziś nie wiem czy to on mnie prowadził, czy ja jego. Dalszą część drogi przebyłem już prozaicznie, taksówką. 

    • Like ! 5
    • Haha 2
  6. Dnia 19.01.2022 o 21:13, Matus napisał:

    Jako, że w tym roku 40-ka, to wymyśliłem sobie na ten dzień wejście na Rysy. Czy się uda? Zobaczymy. Mam jeszcze pół roku.

    Życzę powodzenia, choć plany na konkretny dzień w Tatrach robione wcześniej niż kilka dni przed terminem, to czysta utopia. 

     

    Zresztą co tu daleko szukać, jeden z moich kolegów miał parę lat temu podobny pomysł. Nie chodziło o urodziny, lecz jakąś inną rocznicę, którą chciał uczcić 🍾 "zdobyciem" Rysów, na których jeszcze nie był. Zaplanował kilka dni urlopu w terminie, przygotował się kondycyjnie itp.  Ale pogoda tego dnia tak siadła że ledwo nad Czarny Staw wszedł i (na szczęście) rozsądek wziął (nomen omen) górę  :classic_cool:

    A na Rysy wszedł niecały rok później, już bez okazji.  

    • Like ! 2
  7. Fajnie tam macie na południu, można w każdej (prawie) chwili wyskoczyć tu i ówdzie. 

    A tacy jak ja muszą poczekać do urlopu, czyli w moim wypadku do połowy czerwca. 🥾

    • Like ! 1
  8. 2 godziny temu, barbie609 napisał:

    Racja , komunikaty uprzedzały a prognozy pogody były niepomyślne.

    Ludzie znający Babią z lata myślą sobie że i zimą nic trudnego tam nie ma. 
    A wystarczy trochę poczytać ...

  9. Lubię w luźniejszy dzień zajrzeć do Raptawickiej i Mylnej (choć całą przeszedłem ostatni raz dość dawno temu), jak również posiedzieć (czasem nawet ze dwie, trzy godzinki) na pewnym kamieniu pomiędzy podejściem do Raptawickiej a wejściem do Obłazkowej. 

    I wciąż zadziwia mnie że spora część ludzi którzy tam dochodzą, ma problem nawet ze znalezieniem (!) wejścia do Mylnej. Pchają się do Obłazkowej, po czym wracają zawiedzeni że taka jakaś krótka i w ogóle byle jaka i co ci ludzie w niej widzą. I wracają na dół 😁 

     

     No bo przecież w dobie smartfonów z szybkim internetem tak ciężko jest znaleźć jakieś informacje 🙃

    Bo smartfony te, jak widzę często w górach, służą głównie do pstrykania pierdyliona fotek i natychmiastowego wysyłania ich tu i ówdzie . Kto by tam szukał w internecie np. panoramy z danego szczytu czy opisu szlaku. 

    O używaniu mapy czy papierowego przewodnika nawet nie ma co wspominać bo ta umiejętność jest w Tatrach w zaniku.  

     

    Najlepsza  w tym roku była (jak dla mnie) czteroosobowa ekipa "twardzieli" która po około godzinie wyszła z Obłazkowej umorusana jak nieszczęście, z komentarzem w stylu "k...., ta pier.... Mylna naprawdę jest trudna".  I poszli na dół. 

    Jakoś nie chciało mi się wyprowadzać ich z błędu. Choć gdy mnie ktoś wprost zapyta, zawsze chętnie służę radą, wskazówką tudzież opinią, w miarę posiadanej wiedzy czy doświadczenia 🙂. Bo ja generalnie lubię w górach pogadać z napotkanymi ludźmi. A wciąż na szczęście spotyka się tam sporo bardzo sympatycznych ekip, czy też pojedynczych osobników tego gatunku.  😀

     

     

     

     

    • Like ! 2
  10. 5 godzin temu, Pawmoss napisał:

    Zimą będę pierwszy raz ale też nie chce kupić tego sprzętu tylko na zimę. Latem również zamierzam używać uprzęży itd przy wejściu na trudniejsze szczyty. 

    Czegoś nie rozumiem, wspinać się nie chcesz to po co ci taki sprzęt? Masz w ogóle pojęcie jak tego używać? Chcesz się  zimą "dla bezpieczeństwa" w łańcuchy i klamry wpinać? Zimą często jest  tak że jedyne żelastwo jakie w Tatrach wystaje spod śniegu to krzyż na Giewoncie. Owszem, można się do niego wpiąć, czemu nie. Ale trzeba tam jeszcze dojść i potem zejść. I żadna uprząż ani lonża ci w tym nic nie pomoże. 

     

    Używanie zaś sprzętu "ferratowego" latem na OP i w innych podobnych miejscach zwiększa tylko korki, których i bez tego jest w ostatnich latach coraz więcej.

     

    Wracając zaś do zimy - zamiast uprzęży na ferraty najpierw kup czekan, raki, zestaw lawinowy. A najlepiej zacznij od jakiegoś kursu zimowego lub znajdź kogoś kto dużo zimą w Tatry chodził i będzie mógł ci nieco wiedzy przekazać na miejscu, w praktyce, a nie w internecie.

     

     

     

    • Like ! 1
  11. Dnia 27.11.2021 o 13:07, peter1 napisał:

    Podzieliłem foty na 2 części bo za dużo ich jest

    Dzięki za tę porcyjkę pięknych widoków spoza oklepanych szlaków.  🙂

    Miód i malina dla oczu, szczególnie teraz gdy za oknem szaroburo i ponuro, a do czerwca daleko. 

  12. 11 godzin temu, barbie609 napisał:

      pięknie ,ech tak z 15 lat mniej .....    

    Też bym nie pogardził, ale co zrobić...

     

    Na razie w ramach odmładzania zrzuciłem od wiosny ponad 5 kg. Na szczęście miałem z czego 🙃😁

    • Like ! 1
  13. 7 godzin temu, Mnich Moderator napisał:

    Ja też nie jestem już pierwszej młodości. A w dodatku kopcę jak smok, w efekcie czego łapię zadyszkę za zadyszką 😉

    Rzuć to gówno, człowieku ...  

    Z życzliwości tak piszę.

×
×
  • Create New...