Skocz do zawartości

Jędrek

Użytkownik
  • Postów

    3 128
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    79

Odpowiedzi opublikowane przez Jędrek

  1. 14 minut temu, Zośka napisał(a):

    Mnie jakieś 10 lat temu wyprzedziło tam dwóch emerytów, którzy co prawda wyglądali na emerytowanych komandosów ale mieli chyba po 100 lat😲

    Być może wchodzili tam codziennie, ot tak dla utrzymania formy 👍

  2. 1 godzinę temu, Zośka napisał(a):

    @barbie609 moder ja akurat uważam że śnieg powinien leżeć dopóki nie stopnieje. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją że szlak jest odśnieżany i myślę że to jakieś kuriozum. 

    Z drugiej strony, przy tłumach które tam były spodziewane w czasie majówki, może to całkiem rozsądny pomysł żeby ten fragment oczyścić. 

    • Lubię to ! 1
  3. 6 godzin temu, wjesna napisał(a):

    Batyżowiecki Staw

    Tak się jakoś złożyło że było pierwsze miejsce które odwiedziłem po słowackiej stronie, chyba w 1998 roku. Z tym że wchodziłem wtedy z Wyżnich Hagów. Pamiętam że był sakramencki upał, ledwo szedłem, a po drodze wyprzedził mnie idący żwawym krokiem słowacki emeryt wyglądający jakby prosto z kościoła poszedł na mały spacer w góry. 🙃

    • Haha 3
  4. Znalezione kiedyś w necie. 

    "Zastanówmy się - co takiego w życiu jest najgorsze? To ten cholerny jego koniec!
    Samo życie też nie jest lekkie i w sumie to zabiera mi większość mojego czasu. Ale śmierć?!
    Pomyśleć, że gdyby czas płynął w drugą stronę byłoby tak pięknie:

    Zaczyna się od tego, że kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i ...  od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. I stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy.  Pracujesz jakieś 40 lat, robisz się coraz młodszy,  zdrowszy i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły.
    Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę.
    Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC !! Twoje życie kończy się orgazmem.
    Amen."

     

    🙃

     

     

    • Haha 1
  5. 3 godziny temu, pmwas napisał(a):

    Ech... Stało się to, czego się obawiałem. Zaciśnięty "w osę" przewód układu chłodzenia pękł na opasce i sika. Dosłownie sika.

    Nie wiem, jak ja się tam dostanę. Może wymontiwanie obudowy akumulatora coś pomoże. Bo tak to bez szans... 


    Ale ten Chińczyk to chyba na gwarancji jest ...

  6. W dniu 3.04.2026 o 16:52, barbie609 moder napisał(a):

    A tym to zazdroszczę. Raz że spędzili parę dni w prawie pustym schronisku, co raczej w Tatrach rzadko się zdarza, a dwa że polecieli śmigłem TOPR na dół. Bo lecieć jako ofiara wypadku to jednak raczej bym nie chciał 🤣

  7. 1 godzinę temu, Fanka natury, fanka gór napisał(a):

    Z Myślenickich Turni mieć siły SCHODZIĆ? 😐

    A cóż cię tak dziwi? Jak już kogoś odetnie, to nie jest istotne gdzie. A nie wiemy o tych ludziach nic więcej. 

    Zresztą masz przecież opinię ratowników podaną:

    "Na miejsce udali się ratownicy dyżurujący na Kasprowym Wierchu. Po dotarciu stwierdzili, że turyści są zbyt wyczerpani, aby sprowadzić ich pieszo"

    Ja kiedyś (wrzesień 2015) ledwo zszedłem z Nosala na Bulwary - zresztą pisałem już o tym. Fakt, byłem po złamaniu nogi i 4 miesiącach leżenia. I o ile wejść z Kuźnic wszedłem bez problemu, aż sam byłem zdziwiony że tak gładko - to na zejściu nogi zaczęły mi tak drżeć ze zmęczenia, że musiałem co parę kroków (a raczej kroczków) robić przerwy, jak w jakichś Himalajach powyżej 8 tysięcy. Na szczęście zrobiło się ciemno, więc nikt tego mojego "zejścia" nie widział  🙃   

    Zresztą parę lat temu sam "robiłem za TOPR-owca", pomagając sprowadzić wyczerpaną dziewczynę w Starorobociańskiej. Dwie dziewczyny i chłopak (wiek studencki) poszli na Starorobociański, wszystko było ok, ale na zejściu w dolinę jedna z dziewczyn zaczęła tak szybko tracić siły że zadzwonili do TOPR, opisali sytuację, zeszli jeszcze kawałek, a potem już tylko czekali w burzy i deszczu na pomoc.  

    • Wow 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...