-
Postów
3 128 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
79
Typ zawartości
Profile
Forum
Blogi
Wydarzenia
Odpowiedzi opublikowane przez Jędrek
-
-
A tu taka, w sumie też drugowojenna, perełka (albo i dwie):
-
2
-
-
W dniu 4.05.2026 o 21:04, barbie609 moder napisał(a):
może razem mieli tyle , jak idę z @Werniks to razem mamy 125

We trzech mielibyśmy 184 ...
-
1
-
2
-
-
30 minut temu, barbie609 moder napisał(a):
wiesz biorąc pod uwagę pewne deficyty części osobników i kapcoszki w których zapewne poleźli w góry to może miało sens
M. in. to miałem na myśli.
-
14 minut temu, Zośka napisał(a):
Mnie jakieś 10 lat temu wyprzedziło tam dwóch emerytów, którzy co prawda wyglądali na emerytowanych komandosów ale mieli chyba po 100 lat
Być może wchodzili tam codziennie, ot tak dla utrzymania formy
-
Godzinę temu, barbie609 moder napisał(a):
Nudy nie było
-
1 godzinę temu, Zośka napisał(a):
@barbie609 moder ja akurat uważam że śnieg powinien leżeć dopóki nie stopnieje. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją że szlak jest odśnieżany i myślę że to jakieś kuriozum.
Z drugiej strony, przy tłumach które tam były spodziewane w czasie majówki, może to całkiem rozsądny pomysł żeby ten fragment oczyścić.
-
1
-
-
2 godziny temu, Zośka napisał(a):
Ale że odśnieżyli czy że krytykują ?
Jedno i drugie
-
6 godzin temu, wjesna napisał(a):
Batyżowiecki Staw
Tak się jakoś złożyło że było pierwsze miejsce które odwiedziłem po słowackiej stronie, chyba w 1998 roku. Z tym że wchodziłem wtedy z Wyżnich Hagów. Pamiętam że był sakramencki upał, ledwo szedłem, a po drodze wyprzedził mnie idący żwawym krokiem słowacki emeryt wyglądający jakby prosto z kościoła poszedł na mały spacer w góry.
-
3
-
-
Taka ciekawostka:
Nieśmiertelnik Polskiego żołnierza z plaży w Normandii trafi do rodziny!
Wspomniany w artykule pdf też warty przeczytania.
-
2
-
-
Polacy w Brazylii tak sobie fajnie grają i śpiewają:
-
1
-
-
Znalezione kiedyś w necie.
"Zastanówmy się - co takiego w życiu jest najgorsze? To ten cholerny jego koniec!
Samo życie też nie jest lekkie i w sumie to zabiera mi większość mojego czasu. Ale śmierć?!
Pomyśleć, że gdyby czas płynął w drugą stronę byłoby tak pięknie:Zaczyna się od tego, że kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i ... od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. I stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. Pracujesz jakieś 40 lat, robisz się coraz młodszy, zdrowszy i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły.
Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę.
Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC !! Twoje życie kończy się orgazmem.
Amen."
-
1
-
-
29 minut temu, Zośka napisał(a):
Mam nadzieję że dam radę
Zośka, musisz!


-
1
-
-
Lubię czasem wrócić do kabaretów sprzed lat.
Ten raczej dla ludzi kojarzących specyfikę czasów PRL, mnóstwo odniesień i nawiązań, bez znajomości tamtych realiów pewnie nie będzie tak śmieszyć jak np. mnie.
Ale warto spróbować.
-
1
-
-
-
Lubię to miejsce, ale gdyby zniknął ten cholerny kloc z całą resztą betonowej tzw. infrastruktury, byłoby tam o wiele piękniej.
-
2
-
-
3 godziny temu, pmwas napisał(a):
to chyba ta igła z pocztówki.
Chyba na pewno
-
2
-
-
3 godziny temu, pmwas napisał(a):
Ech... Stało się to, czego się obawiałem. Zaciśnięty "w osę" przewód układu chłodzenia pękł na opasce i sika. Dosłownie sika.
Nie wiem, jak ja się tam dostanę. Może wymontiwanie obudowy akumulatora coś pomoże. Bo tak to bez szans...
Ale ten Chińczyk to chyba na gwarancji jest ... -
Przypomniało mi się jak kiedyś w Swifcie Sport zostawiłem włączoną lampkę na podsufitce przez weekend. W poniedziałek rano był mały zonk. Na szczęście brat wtedy blisko mieszkał, więc szybko podjechał z kablami.
-
W dniu 13.04.2026 o 18:02, pmwas napisał(a):
te auta mają spory pobór spoczynkowy
A czym to jest spowodowane?
-
13 godzin temu, pmwas napisał(a):
TĄ obejmę
TĘ obejmę:
-
1
-
-
1 godzinę temu, pmwas napisał(a):
Czarny pojechał. Wróciłem z pracy i... Nie ma.
Koniec tej przygody. Trochę ulga, trochę szkoda...
Nic, pojechał i... już.
Ale co się ubawiłeś to twoje. No i ofiar w ludziach nie było - to też na plus.
-
1
-
-
W dniu 3.04.2026 o 16:52, barbie609 moder napisał(a):
A tym to zazdroszczę. Raz że spędzili parę dni w prawie pustym schronisku, co raczej w Tatrach rzadko się zdarza, a dwa że polecieli śmigłem TOPR na dół. Bo lecieć jako ofiara wypadku to jednak raczej bym nie chciał
-
1 godzinę temu, Fanka natury, fanka gór napisał(a):
Z Myślenickich Turni mieć siły SCHODZIĆ?
A cóż cię tak dziwi? Jak już kogoś odetnie, to nie jest istotne gdzie. A nie wiemy o tych ludziach nic więcej.
Zresztą masz przecież opinię ratowników podaną:
"Na miejsce udali się ratownicy dyżurujący na Kasprowym Wierchu. Po dotarciu stwierdzili, że turyści są zbyt wyczerpani, aby sprowadzić ich pieszo"
Ja kiedyś (wrzesień 2015) ledwo zszedłem z Nosala na Bulwary - zresztą pisałem już o tym. Fakt, byłem po złamaniu nogi i 4 miesiącach leżenia. I o ile wejść z Kuźnic wszedłem bez problemu, aż sam byłem zdziwiony że tak gładko - to na zejściu nogi zaczęły mi tak drżeć ze zmęczenia, że musiałem co parę kroków (a raczej kroczków) robić przerwy, jak w jakichś Himalajach powyżej 8 tysięcy. Na szczęście zrobiło się ciemno, więc nikt tego mojego "zejścia" nie widział
Zresztą parę lat temu sam "robiłem za TOPR-owca", pomagając sprowadzić wyczerpaną dziewczynę w Starorobociańskiej. Dwie dziewczyny i chłopak (wiek studencki) poszli na Starorobociański, wszystko było ok, ale na zejściu w dolinę jedna z dziewczyn zaczęła tak szybko tracić siły że zadzwonili do TOPR, opisali sytuację, zeszli jeszcze kawałek, a potem już tylko czekali w burzy i deszczu na pomoc.
-
1
-
-
W dniu 6.04.2026 o 10:07, pmwas napisał(a):
jest tak ładne
De gustibus, wiadomo. Ale tego przodu to za chińskiego (nomen omen) boga ładnym bym nie nazwał
Tak czy owak ciekaw jestem twojej (waszej) opinii, gdy już parę tysięcy km zrobicie nowym nabytkiem.

Bieszczady
w Inne góry
Opublikowano
Ja śpiewam szanty, to zawsze działa