Jump to content

Góry Ponad Wszystko

Member
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Góry Ponad Wszystko

  1. Tuż przed ostatnim załamaniem pogody wybraliśmy się z Brzezin na Halę Gąsienicową z zamiarem przejścia filara Świnicy lub tuż w jego pobliżu prostszymi wariantami. Zespół trzy osobowy i kawał ściany zapowiadał długi dzień pełen wrażeń. Mimo wyjazdu z domu o 4:30 pod ścianą meldujemy się dopiero przed godziną 10. To już daje do myślenia czy uda się nam ugryźć temat. Jest kilka opcji "wycofu" więc ruszamy. Dla przyspieszenia dolny fragment filara obchodzimy z prawej jego strony polem śnieżnym i dopiero w wyższych partiach wchodzimy na filar. Około 100m przed wierzchołkiem mamy przyjemność ogląda
  2. Kolejny weekend mija pod znakiem Tatr. Warunki na niedziele zapowiadają się z goła dobrze. Po południu i wieczorem wiatr ma przybierać na sile w poniedziałek spodziewane są wichury. Idziemy w zachodnią część jak ostatnio. Tym razem nieco większe grono. Wstępnie cel ustalony na Jarząbczy Wierch i jak się później okazuje realizacja udana. Tłumów nie ma, w tym dniu odbywa się konkurs skoków narciarskich na Wielkiej Krokwi. Dodatkowo jest sporo apeli ,że warunki są wymagające ze względu na oblodzenia. W moim mniemaniu z odpowiednim wyposażeniem i umiejętnościami warunki były bardzo dobre (wyłączaj
  3. Mam kilka zaległych wyjść do przedstawienia ale może zacznę od tego najświeższego 😉 W ostatnim czasie zrobiło się dość głośno o Tatrach po kilku śmiertelnych wypadkach i zaginięciach turystów. Warunki w górach obecnie wymagają zimowego sprzętu bez dwóch zdań. Czasem nawet i to nie gwarantuje nam 100% bezpieczeństwa. Jest twardy śnieg w wielu miejscach pokryty lodem co sprzyja wszelkiej maści upadkom i pośliźnięcią. Dodatkowo na dzień dzisiejszy mamy odwilż która pogłębi ten problem. Niedziela w prognozach przedstawiała się świetnie. Miało być słonko i sporo mniejszy wiatr niż w piąte
  4. Wspinania w tym roku było bardzo mało w sumie nawet nie wiem dlaczego tak się stało 😉 Zakończenie sezonu letniego udało się nam bardzo dobrze 🙂 Z nowo poznaną koleżanką we trójkę idziemy do Doliny Pięciu Stawów z zamiarem po wspinania się na Zamarłej Turni. Jedna z klasycznych ścian wspinaczkowych. Ileż to było planów na nią wcześniej i dopiero teraz tam dotarliśmy. Jedno jest pewne było warto 🙂 Pogoda petarda, cisza spokój, słońce świeciło cały dzień. Tak ciepło w ścianie to chyba nigdy mi nie było ☀️ Wybraliśmy dość prostą technicznie drogę po lewej stronie ściany - Lewi Wrześniacy wariantem
  5. Znowu działamy w Tatrach. W tym roku udaje się to znacznie częściej 🙂 co oczywiście cieszy. Zrodził mi się w głowie taki pomysł zrobienia sporego koła przez Dolinę Pięciu stawów i Morskie Oko 😍 Przeglądając mapę zatrzymałem się na szlaku niebieskim prowadzącym właśnie przez Świstówkę. Nigdy tędy nie szedłem. Wydawało mi się to połączenie dolin jakieś takie mało atrakcyjne może nawet niepotrzebne ? Przyklepane, padło więc na ten szlak, a że porę roku mamy już bliską zimy wczas zachodzi słońce. Kolejny pomysł, może by tak wdrapać się na Szpiglasowy Wierch i z niego ten owy zachód obserwować. Tak
  6. Po ostatnim wyjściu rekreacyjnym przyszedł czas na coś trudniejszego 🙂 Trzeba przeplatać i dawkować trudności 🙂 Tym razem znowu z Bogdanem mamy plan na dłuższe wyjście graniowe. Dziewiąty raz w tym roku zatem podążamy drogą do Morskiego Oka. Dawniej ten asfalt mnie dobijał swoją długością. Teraz już nie zwracam na niego uwagi 😉 Wchodzimy na próg Czarnego Stawu pod Rysami i po krótkiej przerwie kierujemy się na szlak pod Chłopka. Kilka dni wcześniej miał miejsce obryw Turnicy Kurczaba w ścianie wschodniej Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego. Widać spore świeże rumowisko skalne i około 100 metro
  7. Po ostatnich większych zmaganiach przyszedł czas na relaks i podziwianie panoram 🙂 Wybieramy zatem kierunek Czerwone Wierchy. Pogoda w prognozach zapowiada się stosunkowo dobrze. Samochód zostawiamy w Kirach nieopodal kościółka i kierujemy się na czarny szlak drogi pod Reglami. Po przejściu około kilometra odbijamy na czerwony szlak prowadzący do Przysłopu Miętusiego. Droga szybko nam mija, widać prowadzone prace remontowe nie dawno na szlaku. Siadamy na chwilę przy rozwidleniu żeby coś zjeść i napić się gorącej herbaty, jest dość chłodno. Ruszamy dalej szlakiem niebieskim kierując się w stron
  8. Jak zapowiadałem w poprzednim poście przyszła kolej na Wysoką 🙂 Od bardzo dawna chciałem wejść na ten szczyt ale jakoś się nie składało. I wreszcie stało się 🙂 Zdobyty ! Jeden z ostatnich pików do WKT 🗻 Wyprawa bo tak chyba można już powiedzieć 😄 rozpoczęła się z Palenicy przez Rysy i Ciężki aż pod krzyż. Po wejściu na dach Polski pogoda zmienia się na nieco gorszą. Z rozpędzonym tego dnia wiatrem nadciągają niskie chmury zasłaniając nam piękne widoki. Zastanawialiśmy się jakim wariantem iść z racji na niewielką ilość śniegu po stronie północnej i brak raków. Ostatecznie wchodzimy granią od Wa
  9. W ten weekend mimo iż pogoda zapowiada się dość dobrze będę musiał posiedzieć w domu 😉 dopadło mnie choróbsko. Mam dla Was za to trochę materiału z wyjścia na Rysy tuż przed ostatnimi opadami śniegu chociaż powyżej przełączki i tak trochę już go było. Dodatkowym utrudnieniem na szlaku był wiatr który w porywach musiał osiągać okolice 100km/h. Za to ludzi trochę mniej 😄 Szlak już po remoncie, wygląda całkiem dobrze. Nie zabrakło też zdjęć słynnego lodowczyka tuż obok szlaku 😉 powyżej Czarnego Stawu. W ten dzień udało się zdobyć jeszcze dwa szczyty ale o tym w kolejnym poście 🙂 🗻🎬📽️ Rysy 2499-2
  10. Wielka i Mała Rawka też były zdobyte w tym roku ? rezerwat żubra brzmi bardzo dobrze ? Myślałem też właśnie o trójstyku następnym razem odwiedzimy ?
  11. Można powiedzieć, że moim górskim domem na co dzień są Tatry ? w tym roku jednak trochę więcej zwiedzamy Polskę i po raz drugi trafiliśmy w Bieszczady. Co prawda nie był to zbyt długi wypad ale kilka klasyków udało się odwiedzić ? Głównym celem oczywiście była Tarnica poprzednim razem nie udało się jej zdobyć z braku czasu. Tym razem została osiągniętą i wpisana do szczytów korony polski. Zrobiliśmy pętle z Wołosatego przez Tranicę, Halicz i Rozsypaniec. Chyba jeden z klasyków tych okolic. Trafiliśmy w okresie rykowiska jeleni co było dodatkową atrakcją ? Wrzucam kilka fotek z dość słonecznych
  12. Kolejny dzień tegorocznego urlopu spędzam w Tatrach Wysokich ? dalej panują świetne warunki pogodowe. Wybór pada na Orlą Perć od Zawratu do Krzyżnego. Byłem tutaj już wielokrotnie ale nigdy w całości nie było dane mi przejść tego szlaku. Mamy wrześniowy piątek. Ku mojemu zaskoczeniu ruch turystyczny jest bardzo duży ? Kolejki zaczynają się już powyżej Zmarzłego Stawu w drodze na przełęcz. Docieram na nią stosunkowo późno bo około godziny 9. Jest już bardzo dużo ludzi na całej dzisiejszej trasie. Za to widoki są wyśmienite ?? Całe Tatry Wysokie na wyciągnięcie ręki ? Wszystkie trudniejsze miejs
  13. Zdecydowanie te kolory dodają uroku :) można tak siedzieć cały dzień i się wpatrywać :)
  14. Kilka dni urlopu w tym roku spędzamy na miejscu w Polsce, a że pogoda przez tydzień dopisywała znakomita wybieramy się w Tatry które mamy na wyciągnięcie ręki ? Parkujemy auto z rana w Kirach i Doliną Kościeliska idziemy w kierunku schroniska. Mamy cały piękny dzień na podziwianie widoczków. Po dość intensywnym podejściu meldujemy się na Ornaku gdzie widok jest już niemal obłędny ? Zdecydowanie warto odwiedzić zachodnią część końcem lata ? Celem wyjścia ma być Bystra najwyższy szczyt Tatr Zachodnich. Z Ornaku nieco schowana za Błyszczem ale w miarę upływu szlaku coraz bardziej się ujawnia ? Wi
×
×
  • Create New...