Jump to content

Góry Ponad Wszystko

Member
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Góry Ponad Wszystko last won the day on January 15

Góry Ponad Wszystko had the most liked content!

Community Reputation

317 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tuż przed ostatnim załamaniem pogody wybraliśmy się z Brzezin na Halę Gąsienicową z zamiarem przejścia filara Świnicy lub tuż w jego pobliżu prostszymi wariantami. Zespół trzy osobowy i kawał ściany zapowiadał długi dzień pełen wrażeń. Mimo wyjazdu z domu o 4:30 pod ścianą meldujemy się dopiero przed godziną 10. To już daje do myślenia czy uda się nam ugryźć temat. Jest kilka opcji "wycofu" więc ruszamy. Dla przyspieszenia dolny fragment filara obchodzimy z prawej jego strony polem śnieżnym i dopiero w wyższych partiach wchodzimy na filar. Około 100m przed wierzchołkiem mamy przyjemność ogląda
  2. Kolejny weekend mija pod znakiem Tatr. Warunki na niedziele zapowiadają się z goła dobrze. Po południu i wieczorem wiatr ma przybierać na sile w poniedziałek spodziewane są wichury. Idziemy w zachodnią część jak ostatnio. Tym razem nieco większe grono. Wstępnie cel ustalony na Jarząbczy Wierch i jak się później okazuje realizacja udana. Tłumów nie ma, w tym dniu odbywa się konkurs skoków narciarskich na Wielkiej Krokwi. Dodatkowo jest sporo apeli ,że warunki są wymagające ze względu na oblodzenia. W moim mniemaniu z odpowiednim wyposażeniem i umiejętnościami warunki były bardzo dobre (wyłączaj
  3. Mam kilka zaległych wyjść do przedstawienia ale może zacznę od tego najświeższego 😉 W ostatnim czasie zrobiło się dość głośno o Tatrach po kilku śmiertelnych wypadkach i zaginięciach turystów. Warunki w górach obecnie wymagają zimowego sprzętu bez dwóch zdań. Czasem nawet i to nie gwarantuje nam 100% bezpieczeństwa. Jest twardy śnieg w wielu miejscach pokryty lodem co sprzyja wszelkiej maści upadkom i pośliźnięcią. Dodatkowo na dzień dzisiejszy mamy odwilż która pogłębi ten problem. Niedziela w prognozach przedstawiała się świetnie. Miało być słonko i sporo mniejszy wiatr niż w piąte
  4. Wspinania w tym roku było bardzo mało w sumie nawet nie wiem dlaczego tak się stało 😉 Zakończenie sezonu letniego udało się nam bardzo dobrze 🙂 Z nowo poznaną koleżanką we trójkę idziemy do Doliny Pięciu Stawów z zamiarem po wspinania się na Zamarłej Turni. Jedna z klasycznych ścian wspinaczkowych. Ileż to było planów na nią wcześniej i dopiero teraz tam dotarliśmy. Jedno jest pewne było warto 🙂 Pogoda petarda, cisza spokój, słońce świeciło cały dzień. Tak ciepło w ścianie to chyba nigdy mi nie było ☀️ Wybraliśmy dość prostą technicznie drogę po lewej stronie ściany - Lewi Wrześniacy wariantem
  5. Znowu działamy w Tatrach. W tym roku udaje się to znacznie częściej 🙂 co oczywiście cieszy. Zrodził mi się w głowie taki pomysł zrobienia sporego koła przez Dolinę Pięciu stawów i Morskie Oko 😍 Przeglądając mapę zatrzymałem się na szlaku niebieskim prowadzącym właśnie przez Świstówkę. Nigdy tędy nie szedłem. Wydawało mi się to połączenie dolin jakieś takie mało atrakcyjne może nawet niepotrzebne ? Przyklepane, padło więc na ten szlak, a że porę roku mamy już bliską zimy wczas zachodzi słońce. Kolejny pomysł, może by tak wdrapać się na Szpiglasowy Wierch i z niego ten owy zachód obserwować. Tak
  6. Po ostatnim wyjściu rekreacyjnym przyszedł czas na coś trudniejszego 🙂 Trzeba przeplatać i dawkować trudności 🙂 Tym razem znowu z Bogdanem mamy plan na dłuższe wyjście graniowe. Dziewiąty raz w tym roku zatem podążamy drogą do Morskiego Oka. Dawniej ten asfalt mnie dobijał swoją długością. Teraz już nie zwracam na niego uwagi 😉 Wchodzimy na próg Czarnego Stawu pod Rysami i po krótkiej przerwie kierujemy się na szlak pod Chłopka. Kilka dni wcześniej miał miejsce obryw Turnicy Kurczaba w ścianie wschodniej Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego. Widać spore świeże rumowisko skalne i około 100 metro
  7. Po ostatnich większych zmaganiach przyszedł czas na relaks i podziwianie panoram 🙂 Wybieramy zatem kierunek Czerwone Wierchy. Pogoda w prognozach zapowiada się stosunkowo dobrze. Samochód zostawiamy w Kirach nieopodal kościółka i kierujemy się na czarny szlak drogi pod Reglami. Po przejściu około kilometra odbijamy na czerwony szlak prowadzący do Przysłopu Miętusiego. Droga szybko nam mija, widać prowadzone prace remontowe nie dawno na szlaku. Siadamy na chwilę przy rozwidleniu żeby coś zjeść i napić się gorącej herbaty, jest dość chłodno. Ruszamy dalej szlakiem niebieskim kierując się w stron
  8. Jak zapowiadałem w poprzednim poście przyszła kolej na Wysoką 🙂 Od bardzo dawna chciałem wejść na ten szczyt ale jakoś się nie składało. I wreszcie stało się 🙂 Zdobyty ! Jeden z ostatnich pików do WKT 🗻 Wyprawa bo tak chyba można już powiedzieć 😄 rozpoczęła się z Palenicy przez Rysy i Ciężki aż pod krzyż. Po wejściu na dach Polski pogoda zmienia się na nieco gorszą. Z rozpędzonym tego dnia wiatrem nadciągają niskie chmury zasłaniając nam piękne widoki. Zastanawialiśmy się jakim wariantem iść z racji na niewielką ilość śniegu po stronie północnej i brak raków. Ostatecznie wchodzimy granią od Wa
×
×
  • Create New...