Jump to content

Anuś

Member
  • Content Count

    585
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Posts posted by Anuś

  1. @Zośka extra ... Gratki  za mega trasę i jeszcze ten czas ... super ? 

    z tymi zdjęciami to jest tak, że na robienie ich co chwile też traci się trochę czasu, ale miło później powspominać, choć zdjęcia nigdy nie oddają tego co widzi się tam na miejscu....  ? ja jestem uzależniona od pstrykania niestety, ale muszę raz spróbować nie wyciągać aparatu/fona a tylko iść i patrzeć .... 

     

    • Like ! 2
  2. Dnia 15.04.2021 o 16:30, artur_win87 napisał:

    @Anuś czemu wow? Zły pomysł? 

    Bardzo fajny własnie ? Giewont nocą .... kiedyś było tu na Tatromaniaku extra zdjecie Giewontu oświetlonego pełnią księżyca...  

  3. " Ludzie myślą, że szliśmy na Everest tylko po sławę. Nie rozumieją, że to był poprostu jeden z etapów naszej pasji, która się na Evereście ani nie zaczyna, ani nie kończy".

    Leszek Cichy 

    • Like ! 4
  4. 9 minut temu, vatra napisał:

    @Anuś trzeba chwytać każdą chwilę bo widzisz teraz już wszystkie krokusy po śniegiem i ciągle jeszcze dosypuje.

    No niestety nie widzę... za daleko ? i perspektyw jakos nie widzę na szybki wyjazd w obecnym czasie a szkoda bo i na ten snieg miło by było popatrzeć ?

    • Like ! 1
  5. Dnia 10.04.2021 o 22:55, wjesna napisał:

    Czytam ,,W cieniu Everestu" Magdy Lassoty. Dziewczyna opisuje swoje zdobywanie Everestu, wyprawę na którą z tego co na razie zrozumiałam, może pójść każdy, kto ma odpowiednią ilość pieniędzy.  Średnio to brzmi. Są też opowieści o  osobach związanych z tą górą pracą i pasją. O tych co prowadzą wspinaczy, leczą ich, noszą ich rzeczy.  Największy atut książki to zdjęcia. Piękne. 

     

    Jeśli  mowa o górze gór to przeczytałam właśnie Martyny Wojciechowskiej  "Przesunąć Horyzont" .... Książka fajnie i lekko napisana wzbogacona o dobry humor, więc czyta się przyjemnie. Z tego co pisze autorka to fakt Everest zdobywają tzw. bogacze bez pojęcia o wspinaczce tak z kaprysu, ale czy mają z tego satystakcje... wątpliwe... i czy oby jest tak naprawdę, ze ktos kogos moze tam wnieść - z tym różnie bywa .... często z tego co czytałam w książkach o zdobyciu Everestu Ci ludzie są zdani tylko na siebie a wręcz narażani na śmierć ( z tego powinni oczywiście zdawac sobie sprawę). Fajnie sytuacje klientów na szczycie Everestu opisała Miłka Raulin w swojej ksiązce... polecam zainteresowanym w przyszłości na taki wyczyn 

    • Like ! 3
×
×
  • Create New...