Jump to content
Sign in to follow this  
Karol Kliński

Zawrat (2159 m.n.p.m.) - 14 lipca 2020 r.

Recommended Posts

Posted (edited)

Dwa tygodnie temu, korzystając z urlopu w Tatrach spotkaliśmy się z Natalią "Vatrą" oraz z moją koleżanką Anią i umówiliśmy się na wspólną trzyosobową wycieczkę  🙂  Celem był Zawrat, gdzie jeszcze wcześniej nie byłem, więc liczyliśmy na udaną wyprawę. Poranny dojazd do Palenicy bez większych problemów, szybko omijamy bramki i po około 40 minutach marszu meldujemy się przy Wodogrzmotach Mickiewicza.

Pogoda dopisywała, było ciepło i słonecznie, więc w stosunkowo szybkim czasie zameldowaliśmy się w schronisku w "Piątce". Po drodze, wraz z innymi osobami, jesteśmy świadkami "interwencji" śmigłowca TOPR pod Przełęczą Krzyżne. Dopiero potem miało się okazać, że to, co wzięliśmy za ratowanie jakiegoś turysty okazało się ... ćwiczeniami TOPRowców  🙂  I całe szczęście, lepiej tak, niż na odwrót. Ania, która wcześniej nie była na czarnym szlaku od strony Doliny Roztoki była oczarowana widokami na Dolinę oraz na Orlą Perć. W sumie - nie ma czemu się dziwić.

Ze schroniska udajemy się wkrótce w stronę dalszej części Doliny Pięciu Stawów, standardowo przechodzimy przez mostek i niebieskim szlakiem wędrujemy u podnóży Orlej Perci. Doskonale widoczny jest Kozi Wierch, z drugiej strony roztacza się przed nami panorama masywu Miedziane, Szpiglasowej Przełęczy oraz samego Szpiglasa. Wykorzystujemy okazję, żeby porobić trochę zdjęć. W pewnym momencie zaczyna nam towarzyszyć charakterystyczne ćwierkanie jakiegoś ptaszka, które - w miarę jak zaczynamy podchodzić pod górę, w stronę Zadniego Stawu - słychać przez około pół godziny. Dopiero po czasie włączając "jutuby" zorientowałem się, że prawdopodobnie słyszeliśmy nie ptaka, a po prostu świstaka  🤣  który wydaje odgłosy podobne do czegoś, co można wziąć omyłkowo za ptasie ćwierkanie. No cóż ... człowiek uczy się całe życie  😉 

Idziemy dalej i powoli dochodzimy w okolice Zadniego Stawu. Pogoda zaczyna się zmieniać, powoli się chmurzy, ale na szczęście nie urodził się z tego żaden deszcz ani burza. W okolicy Zadniego Stawu spotykamy kozicę, więc nadarza się kolejna okazja do zrobienia kilku zdjęć sympatycznemu stworzeniu (które niespecjalnie bało się ludzi). Po kolejnych około 40 minutach mozolnej wędrówki meldujemy się w końcu na Zawracie, co jednocześnie oznacza mój debiut na Orlej Perci  🙂  Na Przełęczy razem z naszą trójką jest około 20 osób. Natalia i Ania fotografują Zadni Staw i Orlą Perć i Tatry Słowackie, a ja wykorzystuję okazję, żeby zrobić kilkanaście kroków w dół i poobserwować panoramę Zawratowego Żlebu, Zmarzły Staw i Czarną Dolinę Gąsienicową. Widoki niesamowite, ale chyba jednak obawiałbym się iść tamtym szlakiem (obojętnie, w górę czy w dół)  🙂  Potem uzupełniamy brakujące kalorie i próbujemy ustalić (z pomocą książeczki z panoramami) jakie szczyty widać z Zawratu.  Na Przełęczy spędzamy pewnie trochę ponad pół godziny.

Schodzimy tym samym niebieskim szlakiem w stronę Doliny Pięciu Stawów. Tym razem już w dół, tak więc bez zadyszki  😉  Niedaleko Zawratu spotykamy sympatyczne dziewczyny z Łotwy pytające o drogę do Zakopanego. Też schodzą z Zawratu, ale na nasze pytanie, czy chcą wracać tą samą drogą którą weszły zdecydowanie i chórem odpowiadają "no way!!", więc szybko się orientujemy, że weszły od strony Czarnego Stawu Gąsienicowego  😆  Odtąd towarzyszą nam w stronę schroniska w Piątce, bo ze zrozumieniem przyjmują info, że czeka je wprawdzie droga dłuższa, ale zdecydowanie bezpieczniejsza. Znacznie poniżej Zadniego Stawu spotykamy też rodziców z niespełna dziesięcioletnią córką i ... robimy kolejny dobry uczynek, uświadamiając im, że przed godziną 16.00 jest już za późno na wejście z tego miejsca na Zawrat. Na szczęście rodzice zrozumieli powagę sytuacji i zawrócili - chociaż głowa rodziny była do tej pory przekonana, że spokojnie przed zmrokiem zejdą z małym dzieckiem Zawratowym Żlebem (ubrani w buty na "przysłowiowy wuef", ojciec z torbą sportową przewieszoną przez ramię)  😉 

W schronisku w Piątce szybki posiłek i gorąca czekolada, a potem znowu w stronę zejścia czarnym szlakiem do Doliny Roztoki. Ludzi już znacznie mniej, powoli zaczynamy odczuwać trudy wycieczki, ale nikomu z naszej trójki uśmiechy nie schodzą z twarzy. Przy skrzyżowaniu szlaków w Dolinie Roztoki widzimy jeszcze ukrytego w krzakach lisa. Po przejściu Doliny Roztoki znowu meldujemy się przy Wodogrzmotach, a po kolejnych 40 minutach marszu wsiadamy w busa do Zakopanego  🙂  kończąc ten udany wycieczkowy dzień.

Z Anią znam się już od ponad roku ("połączył" nas wspólny niebieski szlak na Małołączniak), ale bardzo miło było nam obojgu poznać Natalię, czyli forumową Vatrę. Takie spotkania są najlepszym dowodem na to, że jak się naprawdę chce, to wystarczy wykonać kilka telefonów i wspólna tatrzańska wycieczka urzeczywistnia się w bardzo krótkim czasie - tym bardziej, że Natalia ma Tatry na wyciągnięcie ręki przez cały rok. Natalia okazała się też największym "paparazzi" spośród całej naszej trójki, bo z całą pewnością zrobiła najwięcej zdjęć. Niektóre z nich widzicie poniżej, tak więc miłego oglądania!  🙂 

12 - widok sponad Wielkiej Siklawy w stronę Doliny Roztoki, w tle masyw Wołoszyna.jpg

13 - ponowne spotkanie z głazem broniącym dostępu do Wielkiego Stawu Polskiego.jpg

14 - fragment Orlej Perci widziany z niebieskiego szlaku przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich.jpg

15 - Dolina Pięciu Stawów Polskich widziana z niebieskiego szlaku na Zawrat.jpg

16 - kozica napotkana w drodze na Zawrat, nad Zadnim Stawem Polskim.jpg

17 - Zadni Staw Polski widziany spod Zawratu, w tle Tatry Słowackie.jpg

18 - na Przełęczy Zawrat (2159 m.n.p.m.), widok w stronę Małego Koziego Wierchu.jpg

19 - widok spod Zawratu na Zawratowy Żleb, Zmarzły Staw i Czarną Dolinę Gąsienicową.jpg

Fotografowanie kozicy.jpg

Na Zawracie.jpg

Nad Wielkim Stawem Polskim.jpg

Natalia na Zawracie.jpg

Niedaleko Zawratu.jpg

Ponad Doliną Roztoki.jpg

Spojrzenie na Zawratowy Żleb.jpg

W stronę Zawratu.jpg

Edited by Karol Kliński
  • Like ! 11

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Karol Klińskigratuluję relacji i debiutu 🙂.  Zawrat to wyzwanie. Ja ciągle zbieram na wejście od Gąsienicowej, jak się w końcu zbiorę dam znać. Może się dacie namówić mimo "No way" koleżanek ze Wschodu?

@vatra zajęcia pierwsza klasa ( jak zwykle)

Brawo za skuteczną akcję "uświadamiającą" 🙂

Edited by jaaga76
  • Like ! 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Zośka napisał:

 

Zawrat jest zawsze dobrym pomysłem na wycieczkę w pogodny dzień a widoki ze  szlaku pierwsza klasa👌

Ale za to jak pogoda "padnie", to wyścig z czasem... 😱

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja raczej nie dam się namówić na Zawrat od strony Czarnego Stawu Gąsienicowego  😕  Nie chcę niczego w Tatrach robić "na siłę" i wbrew sobie, a umiarkowany lęk wysokości jednak mam  🙂  więc pozostają mi łatwiejsze szlaki. 

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Karol Kliński napisał:

Ja raczej nie dam się namówić na Zawrat od strony Czarnego Stawu Gąsienicowego  😕  Nie chcę niczego w Tatrach robić "na siłę" i wbrew sobie, a umiarkowany lęk wysokości jednak mam  🙂  więc pozostają mi łatwiejsze szlaki. 

Szanuję 🙂. Dobrze znać swoje możliwości. 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawdę bardzo ciekawe i miłe są takie spotkania z tatromaniakami!!! Jakby się spotykało starych znajomych😉 Dzięki @Karol Kliński za relacje i mam nadzieję na kolejne spotkanie we wrześniu. A co do zdjęć @jaaga76 może i są dobre tylko one zawsze dużo tracą na jakości podczas przesyłania.

  • Like ! 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Karol Kliński Bardzo sympatyczna relacja @vatra super fotki, jak zawsze.

Do tego szlaku mam bardzo duży sentyment, bo to pierwszy(i na razie jedyny) jaki przeszłam samotnie.

Ja się ciągle waham co do podejścia od tej trudniejszej trony. Ekspozycji się jakoś bardzo nie boję(chociaż jakieś tam lęki mam), a bardziej tego, że może być ciężko się gdzieś wdrapać mając krótkie odnóża.   😉

  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Karol Kliński @Fibi ja też się bałam wejścia na Zawrat od Gąsienicowej. Zawsze znajdowałam jakieś usprawiedliwienie....za dużo ludzi, nieodpowiednia pogoda, nie ta godzina (jeszcze tylko bólu głowy brakowało) aż któregoś pięknego dnia po prostu "samo przyszło". Postanowiłam że spróbuję a jak nie dam rady to zawracam i po sprawie. Powyżej Zmarzłego stawu już wiedziałam że mnie tam ciągnie i postaram się jednak nie zawracać😄. Nie powiem że było super łatwo albo że nie taki diabeł straszny bo nie był to spacer ale nie było też takiego miejsca żebym się "zacięła". Bez pośpiechu, bo ludzi nie było wielu a pogoda super, dałam radę wejść chociaż nie wiem czy gdybym szła sama też byłoby tak komfortowo. Ekspozycji nie ma jakoś dużo ale uważać trzeba i fajnie iść z kimś, szczególnie jak się jest kobietą. 

Dzisiaj kiedy mam już za sobą całą Orlą ze wszystkimi jej dojściami powinnam powiedzieć że Zawrat od Gąsienicowej to pestka ale tak nie jest. To piękny ale wcale nie taki łatwy szlak i wejście nim wymaga trochę więcej wysiłku i skupienia. Kiedy idę na Orlą to dla mnie szlak zaczyna się już pod Zawratem a nie na nim. Będę jednak namawiać Was żebyście spróbowali bo zawrócić można w każdej chwili ale jak się uda to satysfakcja naprawdę ogromna🙂

Edited by Zośka
  • Like ! 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Karol Kliński super relacja i gratuluję Wam  zdobycia Zawratu. Mam nadzieję, że i mi się uda już za kilkanaście  dni;-) A strona trudniejsza poczeka, każdy zna swoje możliwości;-)

  • Like ! 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Zośka napisał:

  Będę jednak namawiać Was żebyście spróbowali bo zawrócić można w każdej chwili ale jak się uda to satysfakcja naprawdę ogromna🙂

Mam delikatne obawy, że "zaciąć" można się gdzieś po środku trudności i wtedy ani w górę ani w dół. A głupio by było korzystać z pomocy TOPR-u tylko dlatego, że jest się pierdołą 😉  Ale i tak chyba Zawratu boję się mniej niż Kościelca, bo tu przynajmniej jest łatwe zejście do 5, a zawsze lepiej po trudnościach iść w górę niż w dół.

  • Like ! 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

No proszę! Po chmurach wnioskuje, że do Piątki dochodzicie koło 10. Też byłem w ten dzień na Zawracie, tyle że przeszedłem na Kozią przełęcz i również zszedłem do Piątki. 
Na przełęczy byłem po 8. 
Fajna wyprawa. 

738CD14D-EE7B-42F1-BAE5-B24DA53A9850.jpeg

  • Like ! 9

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie będę mnożył tematów, więc wrzucę tutaj, zwłaszcza, że to ten sam dzień. 
Szlak Palenica - 5 stawów - Zawrat - Kozia Przełęcz - 5 Stawów - Palenica.

No i ten Szlak Lenina... Kto o nim wiedział? 

 

Edited by a chodźże na pole
  • Like ! 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 29.07.2020 o 15:36, vatra napisał:

  A co do zdjęć @jaaga76 może i są dobre tylko one zawsze dużo tracą na jakości podczas przesyłania.

Od jakiegoś czasu obiecuję sobie, że nie będą robiła zdjęć, bo i tak nie jestem w stanie chwycić tego, co akurat mnie zachwyciło. Zakładam, że się tym razem "napasę widokami" do bólu (oczu), a potem i tak cykam niczym "japoński turysta w Krakowie" ( od razu mówię, ze nic nie mam do tej grupy, baaa .... podziwiam, bo są wszędzie, bardzo zainteresowani, ciekawi 🙂) i się zloszczę, że spłaszczyło, że kolory nie takie, a w ogóle to co ja tam chciałam sfotografować....😉 

I dlatego jestem pełna podziwu dla Tych, którym się udaje zrobić dobrą  fotę.

  • Like ! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jaaga76 bardzo lubię robić zdjęcia i później często do nich wracam. Za każdą fotą jest jakieś wspomnienie, jakiś człowiek z którym byłam w górach albo spotkany po drodze. Sprawia mi to naprawdę dużą przyjemność😉

 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@vatra czasami mam ochotę wrócić do analogowego aparatu. Film, 24/32 zdjęcia, czekanie na wywołanie... to miało swój urok 🙂🙂🙂  jak człowiek się starał, żeby to było to najlepsze ujęcie 🙂😂

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, jaaga76 napisał:

@vatra czasami mam ochotę wrócić do analogowego aparatu. Film, 24/32 zdjęcia, czekanie na wywołanie... to miało swój urok 🙂🙂🙂  jak człowiek się starał, żeby to było to najlepsze ujęcie 🙂😂

Mnie raczej nie ogarnia taka nostalgia 😂 Chyba jestem za bardzo niecierpliwa i lubię ten szybki efekt. No i nie trzeba specjalnej szafy na zdjęcia😊

 

 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jaaga76 trzeba robić zdjęcia, dużo zdjęć. 10 zdjęć wyjdzie fajnych, a jedno albo dwa wyjdą mega. Z jednej trasy robimy jakieś 100-150 zdjęć, z czego 2-4 są takie, że można się pochwalić. Oczywiście samo zrobienie to jedno, potem zawsze konieczna jest jakaś korekta barw, ekspozycji i innych atrybutów. Mi się marzy dobry aparat, ale jak to mówią, najlepszy aparat to taki, który masz pod ręką. Od 3 lat robimy foty tylko telefonem, wyciągam z kieszeni i gotowe. Jedyne czego brakuje to długiego obiektywu, a tak to jestem zadowolony z tego co nam się uda pstryknąć. O taki przykład...
 

9437ED79-9E8F-405E-BD45-6BBFE2F2A52C.jpeg

  • Like ! 4
  • Wow 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@a chodźże na pole fantastyczne zdjęcie! Aż czuć przestrzeń 🙂 👍

150 zdjęć.... mhhhyyy....  niezły wynik. Tyle zwykle mam z 3 dniowego wyjazdu 😄, ale nic to! Poprawie się!

  • Like ! 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, vatra napisał:

Mnie raczej nie ogarnia taka nostalgia 😂 Chyba jestem za bardzo niecierpliwa i lubię ten szybki efekt. No i nie trzeba specjalnej szafy na zdjęcia😊

 

 

 

Zwłaszcza ta szafa mnie przeraziła 😉 

Wywyłujesz zdjęcia? Bo ja mam z 15 ramek kupionych... i nic.

 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, jaaga76 napisał:

Wywyłujesz zdjęcia? Bo ja mam z 15 ramek kupionych... i nic.

 

Ciągle czekam na to mega wyjątkowe i wtedy wywołam je i powieszę na ścianie (już mam miejsce😊) tylko na razie nie mogę się zdecydować bo wydaje mi się że najlepsze jeszcze przede mną😂

Edited by vatra
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, vatra napisał:

Ciągle czekam na to mega wyjątkowe i wtedy wywołam je i powieszę na ścianie (już mam miejsce😊) tylko na razie nie mogę się zdecydować bo wydaje mi się że najlepsze jeszcze przede mną😂

@vatra witaj w klubie 😄😄😄😄 też nie mogę się zdecydować.... 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, jaaga76 napisał:

@vatra witaj w klubie 😄😄😄😄 też nie mogę się zdecydować.... 

Musisz jeszcze duuużo zdjęć zrobić! Jeszcze sporo gór przed Tobą 😂 Potem się zdecydujesz😉 Często jest tak, że patrzę na coś pięknego, chcę to uchwycić, robię zdjęcie, spodziewam się że będzie super a potem rozczarowanie, bo ono nie oddaje do końca tego, co widzi ludzkie oko. Trzeba się jednak napaść do bólu 😏 widokami na żywo 😂

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...