Jump to content

Śmierć taterników na Kieżmarskim


Recommended Posts

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Proponowałbym jednak ostudzić trochę emocje. Wydarzyła się tragedia, zginął młody człowiek, który tak, jak my kochał góry. Nie bawmy się proszę w ekspertów, nie ferujmy wyroków, bo tak naprawdę nikt z

Nie można  generalizować.  Leporowski zanim zginął zdążył swoimi przejściami, zarówno solo jak i z partnerami, stworzyć kawał pięknej historii taternictwa. Jednocześnie wielu wspinaczy stosujacych się

Masz rację @Artur S. Wielu wybitnych wspinaczy zginęło na skutek różnych okoliczności i nie można oceniać innych tylko na podstawie jednego błędu który czasem ma tragiczne konsekwencje. Każdy ma prawo

Posted Images

Przed chwilą, Malin napisał:

Zgadzam się z tym ale nikt przez to nie wspomina o ważnych rzeczach. Z szacunku do zmarłego. 

Oczywiście ale z szacunku dla zmarłych poczekajmy na oficjalny komunikat dot. przyczyn wypadku.  

Trzeba dyskutować i przestrzegać ale może niech emocje trochę opadną a na razie okażmy trochę empatii i zrozumienia rodzinom i przyjaciołom chłopaków.  

Teraz już wszystkie szczyty ich..........?

Link to post
Share on other sites

Pojawi się w ogóle taki komunikat?

Myślę, że akurat tutaj każdy okazuje im empatię i zrozumienie. W tym wątku nie ma hejtu, po prostu dyskutujemy. A o bezpieczeństwie trzeba mówić, by do takich sytuacji dochodziło jak najrzadziej.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
Guest Tatromen
10 minut temu, Nobody napisał:

Oczywiście ale z szacunku dla zmarłych poczekajmy na oficjalny komunikat dot. przyczyn wypadku.  

 

3 minuty temu, Luk_ napisał:

Pojawi się w ogóle taki komunikat?

Jeśli już to będą tylko przypuszczenia . Fakty zabrali ze sobą . Nikt tego nie widział bo już by pisali !

Link to post
Share on other sites

Panowie Malin i inni, mijacie się strasznie z prawdą podając przykład czekana jako koronny dowód jego braku wiedzy- sami w tym momencie szerzycie złe praktyki u niedoświadczonych osób, które mogą uznać Wasze argumenty za rację!!! Akurat nieprzywiązywanie czekana, kijków i wszystkich używanych akcesoriów to podstawa zimowej turystyki w lawiniastych terenach. Przyjrzyjcie się TOPRowcom... Dominik początkowo miał rację, a pod wpływem licznych komentarzy (i na skutek zgubienia czekana) zaczął wiązać sprzęt. - początkowo zwykłą linką, ale w filmie ze Świnicy już lepiej bo na sznurówkę - ale nadal w skrajnej sytuacji mogło to zadecydować o wciągnięciu go pod śnieg i tragedii... 

Link to post
Share on other sites

Nie Oni pierwsi i nie ostatni... Wyrazy współczucia rodzinom i bliskim. Dominik i Krzysztof podjęli decyzję, poszli w góry, żaden z nich zapewne z zamiarem zostania tam na zawsze. Cóż więcej można powiedzieć. Przykro i żeby ta tragedia nie poszła na marne, trzeba wykorzystać ich doświadczenie, umiejętności, odwagę, błędy... 

  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Luk_ napisał:

Myślę, że akurat tutaj każdy okazuje im empatię i zrozumienie. W tym wątku nie ma hejtu, po prostu dyskutujemy. A o bezpieczeństwie trzeba mówić, by do takich sytuacji dochodziło jak najrzadziej.

To prawda, nie chodzi o to żeby teraz szukać przyczyny tego konkretnego wypadku a tym bardziej oceniać. Trzeba natomiast rozmawiać o problemie. Wszyscy wychodzimy w góry i wszyscy możemy popełniać błędy, które mogą skończyć się mniej lub bardziej tragicznie. Przyznam, że sama chętnie oglądam filmy Dominika i innych takich pasjonatów i jestem zafascynowana tym co robią. Ktoś mniej doświadczony tak jak ja, nie potrafi czasem ocenić co jest ryzykiem a co jest normą. Czytając taką dyskusję jak w tym wątku też się czegoś uczę.

  • Like ! 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Vatra i to Twój największy błąd. Wszystko co wyczytasz w internecie uważaj za nieprawdę (nawet gdy to prawda). Chcesz zdobywać doświadczenie górskie/zimowe? Idź na kurs do profesjonalistów! To nie kurs programowania arduino, że czytanie Elektrody Ci wystarczy, bo jak się pomylisz to co najwyżej spalisz trochę sprzętu za kilkaset PLN. W górach pomyłka kosztuje często zdecydowanie za dużo.
 

Polecam książkę A. Bieleckiego, gdzie jest opisane to, że możesz być niewiadomo jakim kozakiem, ale nikt z profesjonalistów się nie zwiąże z Tobą liną, dopóki nie będziesz miał właściwych podstaw...

Link to post
Share on other sites

Dzięki @Alek ale powiem Ci, że oprócz czytania internetu ze zrozumieniem, posługuję się jeszcze czymś takim jak rozsądek! Doświadczenie czerpię z różnych żródeł ale przede wszystkim chodząc po górach, już od wielu lat? Natomiast trudno zaprzeczyć, że w jakiś sposób korzystam również z tego co można znaleźć chociażby tutaj na forum.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
Guest Tatromen
20 minut temu, Alek napisał:

 Wszystko co wyczytasz w internecie uważaj za nieprawdę (nawet gdy to prawda). 

Bez popadania w skrajności .  Nie oszukujmy się sami . Prawda to prawda !  Są zaufane źródła od profesjonalistów !  I to co pisze Vatra , zrozumienie , rozsądek ! ? Czy też nabyte już doświadczenie , sprawdzone w boju !?

Link to post
Share on other sites

Podobno przyczyną wypadku było odpadnięcie (ponoć szli na lotnej) wspinając się przez Filar Grosza na Mały Kieżmarski. Tam trudności są maksymalnie trójkowe, ale pogoda była kiepska. Wydaje mi się, że w ogóle nie powinni tego dnia wychodzić, albo zrobić wycof. Mam wrażenie, że w przypadku Dominika trochę za szybko się to wszystko odbywało - chciał osiągnąć bardzo dużo w krótkim okresie czasu.....Tak, jakby ten czas go gonił.

Nikt w góry nie idzie, aby się zabić, ale niestety aspekt śmierci trzeba mieć nieustannie z tyłu głowy i jeśli to możliwe minimalizować ryzyko.

Młodość, odwaga, brawura - tego ostatniego góry nie wybaczają ? W każdym razie za szybko ten ogień zgasł... Bardzo szkoda mi chłopaków, Dominik był mega pozytywnym gościem - niech spoczywają w pokoju [*]

  • Like ! 5
Link to post
Share on other sites

Bardzo szkoda tej dwójki. Przede wszystkim wyrazy współczucia dla rodzin, rodzice ledwie ich wychowali 25 i 27 lat. Mało wiemy o przyczynach póki co ale chyba brawura miała wpływ i relatywnie małe doświadczenie. Czytamy komunikaty, że warunki tego dnia były złe więc nie powinni w ogóle wychodzić na taką drogę, no i zawsze poprawka w myśleniu.. to jest zima. Nie znałem chłopaków osobiście, Dominika tylko z filmów na YT (mega pozytywny, pełen pasji chłopak) ale..... trzeba stwierdzić obiektywnie, że ryzykował i to czasem dużo, a z trudnych sytuacji raczył trochę żartować. Niestety młodość, brawura być może troche brak pokory... wiadomo w górach i na prostych drogach w dobrych warunkach możemy popełnić ostatni w życiu błąd, natomiast im trudniejsza droga, im mniejsze doświadczenie, im gorsze warunki, im większą "odwaga" podnosimy znacznie prawdopodobieństwo wypadku. Wiele osób pod filmikami Dominika ostrzegało go, znawcy tematu wytykali błędy, wielu przewidywało taką sytuacje....

Niestety zapłacili najwyższą cenę w tak młodym wieku, tyle szczytów jeszcze na nich czekało...

  • Like ! 4
Link to post
Share on other sites

Dzień dobry,

Rozumiem wszystkie argumenty dotyczące bezpieczeństwa w górach, ale również rozumiem zachwyty nad działalnością górska Dominika. Dla mnie stanowił inspirację. I nie chodzi tu o konkretne cele, ale o samo podejście do gór. Było w tym dużo wolności i niezależności. Myślę, że podobnie do tematu podchodzili nasi himalaiści ze czasów złotej ery. No i oczywiście dokonywali rzeczy niesamowitych, ale w znakomitej większości w górach pozostali na zawsze. Cóż... taka nasza polska dusza. Dominik wiedział, że sporo ryzykuje i informował o tym w każdym filmiku. Przestrzegał też przed powtarzaniem jego wyczynów. W mojej ocenie nie można mu zarzucać, ze kogokolwiek namawiał swoją postawą do ryzykownych wypraw w góry. Wielki szacun dla Niego.

  • Like ! 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Szczere wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół... ?

Miałem ogromne szczęście poznać Dominika osobiście i napiszę tak - nie chciałbym, żeby pozostała po nim opinia kogoś kompletnie nieodpowiedzialnego i bez pokory, popełniającego cały czas błąd za błędem. Przypomnijcie sobie jego wycof pod Gerlachem po 10 godzinach trasy, tuż przed ostatnim szczytem. Powiedział potem: "Góry zawsze będą na Was czekać" - czy to są słowa kogoś nieodpowiedzialnego? Nie wiadomo, co było konkretną przyczyną tej tragedii (dziś na kanale Dominika pojawił się krótki film pożegnalny od rodziny, w którym zacytowano wiadomość od ratowników piszących o załamaniu pogody), a część osób już wydała swoją ocenę (głównie na Youtube, nie tutaj). Dla mnie to strasznie niesprawiedliwe.

W ostatnich tygodniach dużo rozmawiałem Dominikiem zarówno o jego starych wyczynach, jak i planach na przyszłość. Wiele razy pytałem go o kwestie bezpieczeństwa. Być może była w nim pewna sprzeczność. Z jednej strony on naprawdę czuł duży respekt przed górami - nie raz potwierdzał w komentarzach, że nie jest wolny od strachu podczas graniówek, przy przejściu Orlej powiedział: "Z jednej strony piękno, z drugiej - śmiertelna groza". Ale kochał to połączenie. Był świadomy swoich niedoskonałości, starał się je eliminować. Z drugiej - jego pasja do wyznaczania sobie nowych, ambitnych celów, była nieskończona i pewna doza niebezpieczeństwa jakby naturalnie wchodziła w pakiet. Ze wszystkiego zdawał sobie jednak sprawę i starał się ograniczać ryzyko - tak to zapamiętałem. Choć rozumiem, że z boku mogło to wyglądać inaczej. Mimo wszystko proszę o wstrzemięźliwość w wydawaniu sądów, szczególnie tak świeżo po tragedii.

Dominika zawsze będę pamiętać jako chłopaka otwartego, pozytywnego, z poczuciem humoru, a także szczerego i skromnego, oraz - co chyba najpiękniejsze - dzielącego się tym wszystkim z innymi naturalnie, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Chciałbym, żeby właśnie takim pozostał w pamięci innych.

Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Dominik - mimo że znaliśmy się stosunkowo krótko - zmienił (nieświadomie) moje życie na lepsze i w pewnym sensie czuję, że byłem mu te słowa winien.

Edited by michals
  • Like ! 5
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Myślę, że nikogo nie uraziłeś. Dzisiaj na innym portalu ktoś napisał mądre rzeczy w tym temacie. Czasem o pewnych rzeczach trzeba mówić głośno by pewne tragedie już się nie powtórzyły, mimo że temat jest ciężki. Wklejam ten komentarz, myślę że warto przeczytać. 

IMG_20200225_212837.jpg

Edited by Malin
  • Like ! 2
Link to post
Share on other sites

@michals, myślę, że takie rozmowy o bezpieczeństwie trzeba prowadzić (oczywiście z poszanowaniem dla zmarłego), również wtedy, kiedy temat jest "gorący", bo jest największa szansa, że dotrze do jak największej liczby osób. Myślę, że np. tragedia na Giewoncie również przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa, gdyż wtedy chyba we wszystkich mediach zaczęto mówić, że gdy są oznaki burzy to trzeba schodzić. 

Tak jak pisałem wcześniej - czasu nie cofniemy, ale dzięki takiej dyskusji i rozmowom możemy przyczynić się do tego, że takich zdarzeń będzie mniej.

Edited by Luk_
  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

@michals Dla jednych za szybko, dla innych nie. Skala zachwytu pod filmami na YouTube, aż raziła po oczach. Głosy kanapowców i laików zagłuszały komentarze ludzi o szerszym spojerzeniu, które ostrzegały o potencjalnym ryzyku. Co ciekawe zawsze pod takim kometrzem pojawiała się jakiś as, który pisał, że ktoś się przypieprza albo zazdrości, a chłopak spełnia marzenia i idzie do celu podczas gdy Janusze siedzą w domach w kapciach. Kto wie może gdyby więcej tych Januszy pisało komentarze ostrzegające tego młodego człowieka, może nie było by tej dyskusji. I jeszcze na koniec taka mała refleksja na innych, również dla siebie. Zastanówmy się w przyszłości czy dać komuś lajka czy łapkę w dół. Czy napisać coś mądrego pod filmem czy ulec emocjom i dać komuś jakiś pozytyw do robienia czegoś co nie powinno mieć miejsca. Piszę tu o życiu realnym i internecie, a nie tylko o tym pojedycznym kanale. Mamy na to wpływ realny poprzez nasze własne działania. 

Link to post
Share on other sites

@Malin Dominik raczej nie robił przejść, wspinaczek dla poklasku i lajków, zachwytów na YT. Kochał to, robił to z pasją, był w swoich emocjach autentyczny... ale nadmiernie ryzykował, relatywnie nie miał chyba jeszcze na tyle doświadczenia i umiejętności na rzeczy, które robił w górach. A wracając do YT - te filmy bardzo dobrze się ogląda,stąd popularność. Mam paczke kolegów, którzy coś wiedzą o górach i wymienialiśmy się poglądami na temat tego co mogliśmy oglądać. Mój pogląd, że to może źle się skończyć nie był odosobniony (np. żywcowanie solo na Jaworowym zimą będąc nadal tak młodym i niedoświadczonym).  Myślę, że jego entuzjazm, miłość do gór, czysta pasja  chyba znacznie wyprzedziły umiejętności a na pewno doświadczenie. Jeszcze jedna uwaga... nie wiemy co było przyczyną tej tragedii, co tam się rozegrało, czy i kto popełnił błąd, a może matka natura nie dała im szans w pewnej chwili, nawet nie chce myśleć, że na karcie z go pro mogło coś zostać z tego momentu ? Na razie mamy dwa pewniki warunki były złe i szli na asekuracji lotnej... gdzie dokładnie byli, czy się wycofywali, czy miejsce w którym byli było właściwe na lotną asekuracje... Też uważam, że należy o tym rozmawiać aby na przyszłość być może studzić zapędy ludzi, zachowajmy przy tym szacunek dla Dominika i Krzyśka i ich rodzin.

Bardzo szkoda chłopaków, byli tacy młodzi, tak głodni wrażeń, tyle było jeszcze przed nimi... raz jeszcze wyrazy współczucia dla rodzin, szczególnie dla rodziców - samo zaakceptowanie takiej pasji w takim wydaniu już kosztowało ich wiele zdrowia.

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

Mam takie zapytanie Czemu nic nie pisze i wogóle temat nie jest poruszany jakby był tematem tabu na profilu Facebooka aktualne warunki w górach? Czemu temat wogóle nie jest poruszany? Zamiast o tym pisać admin strony wpada na pomysł zbierania rękawiczek....ech szkoda słów 

Link to post
Share on other sites
On 2/23/2020 at 2:22 PM, Luk_ said:

Na początku powiem, że nie wiedziałem, gdzie ten wątek umieścić, w razie czego proszę o przeniesienie.

Dzisiaj się dowiedziałem, że jedną wczorajszej tragedii na Kieżmarskim był Dominik Socha, który nagrywał filmiki na YouTube. Ogromna strata, gdyż mimo podejmowanego przez niego ryzyka, jego filmy i dokonania oglądało się bardzo przyjemnie. Wydawał się też bardzo pozytywną osobą z gigantyczną ilością pozytywnej energii. Mimo, że go nie znałem to czuję się tak, jakbym stracił kolegę. Czy wiadomo coś, co było przyczyną upadku? Zawiodła lina, poślizgnięcie się, lawina ich zrzuciła? Cos wiadomo więcej o tej tragedii?

Cześć jego pamięci. Pozostał w górach, które tak bardzo kochał?

Jako koleżanka Krzyska który wybrał się tam z Dominikiem mogę potwierdzić, ze smierć nastąpiła wskutek upadku z 400m.

  • Sad 3
Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...