Jump to content
Fibi

Nasze najbardziej spektakularne wycofy

Recommended Posts

Na razie jedno "Mission failed" na koncie.

Szliśmy na Bystrą, a pogoda się stopniowo psuła, na Ornaku padało, mało co było widać, potem się trochę poprawiło,  ale w okolicy Siwego Zwornika, gdy zaczeło mocno wiać i znowu mało co było widać odbyła się narada wojenna, w której większość ekipy opowiedziała się za wycofem, zejście w deszczu, na filmie dla odpowiedniego efektu dorzuciłem na zejściu muzykę z egzekucji Janosika 🙂   Bystrą zrobiliśmy trzy tygodnie później, jakoś tak wyszło, że w ekipie nie było tym razem tych co przy pierwszym podejściu najbardziej stanowczo głosowali za wycofem (i do tej pory na Bystrej nie byli).

Na Świnicy miałem sytuację, że jedna osoba stwierdziła, że dalej nie wejdzie (jedna z tych od wcześniej wspomnianego wycofu), ale to było w zasadzie tuż pod szczytem więc po prostu poczekała na nas tam gdzie była i reszta spokojnie weszła.

Edited by Gieferg
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój najbardziej epicki wycof miał miejsce w lipcu tego roku. Razem z grupką znajomych przyjechaliśmy na kilka dni w Tatry i chcąc skorzystać z pięknej pogody pierwszego dnia wybraliśmy się na Kasprowy przez Gąsienicową. Kumpel z dziewczyną zawrócili przed szczytem ze względów zdrowotnych, my poszliśmy dalej. Po odpoczynku na Kasprowym uznaliśmy, że można wrócić do Kuźnic przez Halę Kondratową - co prawda nieco dłużej , ale znaliśmy nasze możliwości, tempo, nawet jeśli przyjdzie prognozowany deszcz to po drodze jest w razie czego schronisko. I wszystko by się udało, gdyby nie...kozice 😄 Byliśmy jakieś 15 min od Przełęczy pod Kopą Kondracką, gdy na naszej drodze pojawiła się kozica z młodym, które hasało sobie beztrosko w okolicy ścieżki,. Każda nasza próba przejścia tamtędy spotykała się ze sporą dezaprobatą matki, która na nas kwiczała, syczała i szykowała się do ataku, gdy tylko zrobiłem jakikolwiek krok do przodu. Gdyby zeszła jakoś niżej, może by się udało, ale nie, po kilkunastu chyba minutach uznaliśmy, że nie ma wyjścia, trzeba zawrócić 😄 kto wie, jak zachowa się taka zagrożona kozica...musieliśmy wrócić na Kasprowy, pod szczytem złapał nas już oczywiście prognozowany deszcz, który pewnie spokojnie można było ominąć. Z Kasprowego zjechaliśmy kolejką, koniec historii 😄 

Moja towarzyszka uchwyciła spotkanie z tym krwiożerczym stworzeniem na zdjęciu...


107209571_766060890799359_905713737438795066_n.jpg.55e33bb8d96c32a9368f1819fc6f01b8.jpg

A na Kasprowym też było ciekawie, poza nami była tam parka, chłopak i dziewczyna, którzy twierdzili, że nie mają ani dokumentów ani pieniędzy, ale chcą zjechać kolejką, bo jego "noga trochę boli". Nie umieli płacić telefonem, nie ogarniali co to blik, nic. Gość chodził w kółko i pytał czemu nie ma zasięgu 🙂 w końcu...zjechali za darmo, my oczywiście za bilet zapłacić musieliśmy 😉 

Edited by staroń
  • Haha 9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hahaha, takiego obrotu spraw bym się nie spodziewała 😄
Jakby to było na Kozim Wierchu to bym jeszcze zrozumiała ten upór i zaborczość, ale Kopa? 🙄

Edited by Lavinka
  • Like ! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Fibi nie było szans, teren powyżej ścieżki wznosił się bardzo stromo, poniżej też nie było jak, no sytuacja przedziwna, aż sam w nią nie mogę uwierzyć 😛 coś mam szczęście do takich sytuacji, majowe spotkanie z niedźwiedziem też nie należało do normalnych 😄 

  • Like ! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...