Jump to content

Recommended Posts

Postanowiłem wybrać się z grupą kilku osób na Gerlacha. Nie sprawdzałem pogody , usłyszałem  ma być fajnie. Pojechaliśmy do Zakopca we dwójkę. W Zakopcu dosiadł się trzeci chętny. W Domu Śląskim mieliśmy spotkać się z resztą . Zanim wyruszyliśmy z parkingu do Śląskiego kolesie postanowili  że sprawdzona pogoda to nie ma po co brać przeciwdeszczowych ciuchów. Pytam na pewno ?, tak . Zostawiliśmy w samochodzie !!!! A jak ! Co będziemy nosić ! No i ruszyliśmy ! Godzina była już dość późna ale spokojnie bo postanowiliśmy przenocować nad Batyżowieckim Stawem ! Równie spokojnie dajemy na schron . Nawet w końcówce trafił nam się transport , Ze schronu ruszyliśmy nad Batyża . W drodze zaczęło się robić nie ciekawie . Nadciągały coraz ciemniejsze chmury. Ha , ha przeciwdeszczówki w aucie . Ale co tam , idziemy . Niestety jeszcze przed Batyżowieckim dopadł nas deszcz . Nad samym stawem ulewa. Nic na nas nie było suche . Mokre śpiwory i karimaty . W butach woda ! To był moment w którym pomyślałem że chyba w tym momencie niskie buty były by lepsze ! Była godzina 21:00. Postanowiliśmy że mimo wszystko tego Gerlacha nie odpuścimy. Każdy szukał miejsca gdzieś pod jakimś kawałkiem skałki ale tam nie za bardzo jest gdzie. W końcu wszyscy się rozlokowali . Uwierzcie mi , to była najdłuższa noc w górach w moim życiu. Na mokrej karimacie , pod mokrym śpiworem , tylko narzuconym na siebie. Całe szczęście przestało padać. Ale wytrzymałem tak do trzeciej rano. O trzeciej wskoczyłem do środka śpiwora i to był dobry pomysł. Wstaliśmy o piątej i ruszyliśmy na Króla . 

IMAG9081.jpg

IMAG9106.jpg

IMAG9118.jpg

IMAG9126.jpg

IMAG9142.jpg

IMAG9146.jpg

IMAG9149.jpg

IMAG9152.jpg

IMAG9176.jpg

IMAG9182.jpg

IMAG9184.jpg

IMAG9185.jpg

IMAG9189.jpg

IMAG9201.jpg

IMAG9202.jpg

IMAG9210.jpg

IMAG9217.jpg

IMAG9219.jpg

  • Like ! 2
  • Thanks 1
  • Wow 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja przygoda z Gerlachem zaczęła się równie pechowo jak Twoja. Wprawdzie pogoda była żyleta, ale mniej więcej w połowie drogi przewodnik zadecydował, że wracamy. Niestety kumpel dał ciała i nie wytrzymał kondycyjnie. Niestety jest taka zasada, że na tego typu wyprawy zabiera się tylko osoby, z którymi już kiedyś się wspinało i zdały "chrzest bojowy". Ale mądry Polak po szkodzie...

Schodzimy, jestem mega wkurzony, jakbym mógł, to chyba bym kumpla udusił. Z dołu zbliża się w naszym kierunku kolejna grupa z przewodnikiem. Mijamy się, przewodnicy zaczynają rozmawiać. Okazało się, że w tej grupie jedna osoba również nie wytrzymuje tempa. No i ich przewodnik się pyta, czy weźmiemy go na dół, skoro i tak schodzimy. No i w tym momencie już wiem, że nie wszystko stracone. Robimy wymianę, przepinamy liny, ja dołączam do grupy atakującej szczyt, a mój przewodnik zabiera kumpla i tego drugiego na dół. Poczułem się, jakbym wygrał szóstkę w totka :-)

Wchodziliśmy z drugiej strony, przez Kotlovy Stit (Mały Gerlach) i schodziliśmy do Batizovskiej Doliny.

 

IMG_2513.JPG

IMG_2515.JPG

IMG_2518.JPG

IMG_2521.JPG

IMG_2523.JPG

IMG_2548.JPG

IMG_2526.JPG

IMG_2533.JPG

IMG_2534.JPG

  • Like ! 4
  • Wow 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj ! Miałeś szczęście że się drugi ,,mocarz,, trafił. Przewodnicy też postąpili super. Wyobrażam sobie Twoją minę jak przewodnik powiedział schodzimy na dół. Mnie by też trzepało. Powiedz mi jak Ty widzisz chodzenie w tych ,,zaprzęgach,, mam na myśli bezpieczeństwo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te zaprzęgi to trochę taki pic na wodę. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że jeśli ktoś poleci i pociągnie za sobą innych, to przewodnik będzie w stanie wszystkich utrzymać. Fakt, na trudnych odcinkach dodatkowo asekurował zahaczając linę o skały.  Trzeba też przez cały czas pilnować, żeby nie ciągnąć za bardzo do przodu i żeby był kawałek luzu na linie. Miałem sytuację, że osoba w zaprzęgu za mną zatrzymała się, ja wchodziłem dalej i w pewnym momencie lina się napięła i ściągnęła mnie w dół. Tak więc oczy naokoło głowy.

Moim zdaniem ten zaprzęg ma bardziej zapewnić odpowienie tempo, żeby wszyscy szli równo i nikt nie zostawał z tyłu. Zdecydowanie wolę wejście 1:1, raz że bezpieczniej, dwa swobodniej się idzie.

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem tego samego zdania , jakby pierwszy poleciał to idzie domino. Jak widziałem tych dziadków z liną na klacie (Gerlach)to mnie śmiech brał. Chyba za latawiec by robił jakby polecieli !!!! Nie wpiął bym się do takiego zaprzęgu. Wolę sam bez przewodnika . Na razie wszystko co robiłem to sam albo z kolegą i bez sprzętu !(14 WKT) Z dobrym przewodnikiem 1:1 na graniach , ścianach czy w trudnych miejscach to komfort. 

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
On 8/30/2019 at 11:04 PM, Tatromen said:

Postanowiłem wybrać się z grupą kilku osób na Gerlacha. Nie sprawdzałem pogody...

Dobrze, że są jeszcze tacy wariaci, którzy znają swoje możliwości i nawet deszcz ich nie zatrzymuje. (nie do naśladowania przez przeciętnych turystów!)

W wielu miejscach (na szlaku i poza) rzeźba jest tak dobra, że deszcz jest ciekawym utrudnieniem.

 

Kilka dni temu też podchodziliśmy na Gerlacha od Batyżowieckiego Zlebu. Halny już wiał, przewracało nas już na dole, ale szliśmy dalej. Nawet weszliśmy w ścianę pod żleb. Dopiero gdy wiatr zaczął zrzucać z góry kamienie wielkości pięści nastąpił wycof. Następnym razem...

Ciekaw jestem, czy się na Was słowaccy vodcy nie wkurzali, że im pod prąd idziecie. Wszak nie jest to zakazane, ale normalnie grupy prowadzą od strony Dol. Wielickiej na górę, a Batyżowieckiej w dół.

Edited by Rupicapra rupicapra
  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden ze Słowackich przewodników chciał się na szczycie przy kolegach popisać zaczął coś pokazywać na nas i dyskutować ale nas było ośmiu i dali spokój !!!! Natomiast już przy schodzeniu , czekałem aż taki przesmyk przejdzie zaprzęg i doszedłem do tego przewodnika a on do mnie czemu my sobie tak chodzimy bez przewodnika , to zabronione na co ja mu pokazuję i mówię że nic nie rozumie a on na to Ty polak Ty dobrze rozumiesz , mówił po polsku !!!! 😂🤣

  • Like ! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...