Jump to content

Buty na zimę


Recommended Posts

Cześć,

na tę zimę trochę planuje podnieść swoje górskie umiejętności, a mianowicie zacząć chodzić po Tatrach zimą. W tym celu poszukuję odpowiednich butów, które by spełniły to zadanie. Zależy mi na wytrzymałości i możliwości współpracy z rakami. Dodam, że głównym ich przeznaczeniem ma być raczej przemierzanie Tatr Zachodnich, może też kawałka Tatr Wysokich, ale bez klasycznego wspinania się (bo wspinacz ze mnie żaden ?).

Wiem, że pojawią się różne opinie, więc od razu zapytam, czy lepiej dobierać buty pod raki koszykowe czy półautomatyczne?

Mam też pytanie co do samych kursów: jakie kursy i szkoły polecacie? Na co warto zwrócić uwagę? Lepszy jest przykładowo kurs turystyki zimowej czy np. obozy wędrowne? Mnie osobiście zależy, by nauczyć się bezpiecznie chodzić po Tatrach, jak unikać sytuacji niebezpiecznych, a jak się zdarzą - jak reagować ?

Nie wiem czy to info coś da, od małego chodzę zimą po innych górach, ale Tatry to jednak Tatry i szanse na przysypanie przez lawinkę są większe niż w innych pasmach ?

Wiem, że mamy dopiero sierpień, ale liczę że może uda się coś kupić taniej na jakich wyprzedażach, itp. -stąd ten temat ?

 

 

Link to post
Share on other sites

Cześć. 

Na zimę polecam buty ze sztywną podeszwą, wysokie i ciepłe. Aktualnie używam Salewy Crow GTX. Korzystam z raków paskowych, choć buty pod  pół automaty się nadają. Szedłem w nich w Karkonoszach w czasie odwilży, gdzie wody było czasem po kostki i dały radę. W halny w Tatrach też się sprawdziły. Na Babią Górę przy średnich warunkach obuwie jak znalazł. :) Zaopatrzeć się tylko dodatkowo w dobre skarpety, stuptuty i można chodzić wszędzie gdzie umiejętności pozwolą. 

Mały minus to chodzenie pod górę bez raków po lodzie/mocno ubitym śniegu. (W dół o dziwo jakoś lepiej się trzymałem)

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

Też patrzyłem na Salewy Crown GTX, bo są w miarę rozsądnej cenie, ale ciężko sobie wyrobić o nich opinie. Ludzie chwalą sobie możliwość podpięcia półautomatów oraz trzymanie ciepła, z drugiej strony czytałem też, że są nietrwałe, dosyć szybko odkleja się gumowy otok, że na 2-3 sezony, itp. Chyba nawet na stronie Salewy, było napisane że na lodzie i śniegu sprawują się raczej średnio ?

Ogólnie polecasz, czy z perspektywy czasu wybrałbyś inny model?

Edited by Luk_
Link to post
Share on other sites

Czytałem też swego czasu ten artykuł: https://wodoodporni.com.pl/buty-z-membrana---hit-czy-kit-xxi-wieku i zastanawiałem się nad butami skórzanymi, tylko, że nawet sam autor artykułu wspomniał, że nie wie jak to wygląda w przypadku butów wysokogórskich, a z drugiej strony szukając butów skórzanych - z odpowiednio twardą podeszwą i mocowaniem pod raki - nie znalazłem.

Link to post
Share on other sites

Nie są zbyt toporne jak na Tatry? ? Według opisu i opinii świetnie się sprawdzają również w bardziej zaawansowanych górach. Nie wiem czy na początek zimowej przygody z Tatrami jest mi potrzebny aż tak zaawansowany model ? dzięki za opinie!

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Luk_ napisał:

Nie są zbyt toporne jak na Tatry? ? Według opisu i opinii świetnie się sprawdzają również w bardziej zaawansowanych górach. Nie wiem czy na początek zimowej przygody z Tatrami jest mi potrzebny aż tak zaawansowany model ? dzięki za opinie!

Luk - to kwestia zawsze indywidualna. Ja z nich korzystam w Tatrach tylko zimą - to są moje typowo zimowe buty. To jakby efekt doświadczeń kupowania butów uniwersalnych (często w sklepach opisywanych jako uniwersalne, że niby termikę można regulować skarpetą itd). Niestety to nie działało, buty do wszystkiego są do ... :) niczego. 

W tych butach idę zimą (typową zimą bo mam do tego jeszcze buty trekkingowe wysokie i buty podejściowe) jeżeli jest typowa zima, to zabieram buty te (od powiedzmy listopada do kwietnia w Tatrach. Bo wtedy jest jeszcze sporo śniegu, gdzie chodzenie nie przychodzi tak lekko i naturalnie jak w sytuacji bezśnieżnej. Tutaj nie odczuwam w ogóle dyskomfortu. W sytuacji bezśnieżnej normalne jest to, że but staje się toporny - bo jest to but pod automaty. Nie mniej mówimy o warunkach zimowych.  Wiem już, że mogę brodzić w śniegu od świtu do zmierzchu i one nie przemokną i w nich nie zmarznę a do tego czuję się bezpiecznie (sztywna kostka itd). Tego oczekiwałem od butów i teraz to mam.  Mimo wszystko jak na buty pod raki automatyczne nie są to wybitnie sztywne buty, powiedziałbym, że się nawet zdziwiłem jak się poddają przy chodzeniu. W rakach koszykowych (te chciałem zakładać, bo czasami do innych butów muszę podpiąć, więc nie będę kupował kilku rodzajów raków) idzie się super, raz dobrze zawiązane trzymają się dzięki sztywnej cholewce. Wysyłałem je raz do ww. wodoodpornych w Wrocławiu - zaimpregnowali je super i woda ani drgnie. Do tego nie są one jakoś wybitnie drogie. Za ich dobrą oceną stoi fakt, że jak wpadłem raz do Murowańca zimą, to trzeba było je oznaczyć, bo tyle osób w nich śmigało, że na korytarzu przed pokojami zrobiło się zielono od tych butów  ?

 

PS: Buty trekkingowe wysokie zakładam w złych warunkach pogodowych jesienią, wiosną i czasami latem. Buty podejściowe niskie zakładam głównie latem bądź wiosna/jesień, gdy nie ma śniegu/mocnych ulew. - w większości śmigam w podejściówkach, zimą głównie w Zamberlanach a sporadycznie zdarza się sytuacja, gdy ubieram wysokie trekkingi (i są one de facto najtańszymi butami).

  • Like ! 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...