Co roku łazimy po górach, tłumy nam nie straszne bo sami je robimy czasami że znajomymi tworzyliśmy grupę 25 osobową i tak razem codziennie przez tydzień jakiś szlak zaliczyliśmy. W Tatrach byliśmy raz w zeszłym roku, weszliśmy na polane rusinową, gęsią szyję, chochołowska, ale nie jest problemem jak by nam się coś powieliło. Dzieciaki czasami są bardziej chętne, innym razem mniej. Jak chodzimy w towarzystwie to jest im łatwiej. Kondycję mamy dobrą, dzieci też ale nie chcemy chodzić dłużej niż 5 h dziennie no i nie bierzemy pod uwagę szlaków bardzo trudnych gdzie są łańcuchy i strome zbocza choć pewnie dzieciakom by się to podobało to my byśmy byli bliscy zawału ogólnie dzieci wolą trasy z dużymi kamlotami, nudzą się na szlakach gdzie jest szeroka ścieżka.