Jump to content

Zakochana w górach

Member
  • Content Count

    119
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Posts posted by Zakochana w górach

  1. Tam mnie znajdziesz

    Gdzie chłód lasu

    Bez hałasu

    Gdzie cień dolinę okrywa. 

    Tam, gdzie strumień

    Gdzie modlitwa

    W ciszy mi czas upływa.

    Przy zachodzie słońca

    Dźwięk gitary rozbrzmiewa,

    Iskry ognia tańczą tango

    Mgła łąki opiewa.

    Tam, wśród maków

    Nad jeziorem

    Albo w wysokich górach

    Tam gdzie kos śpiewa

    Pająk przędzie,

    Cuda wszędzie,

    Gdzie spokój i wolność wokół,

    Tam jest moje serce.

     

    ...taka moja mała twórczość 🙂

    I zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi 😉

     

    IMG_20220119_101130.jpg

    • Like ! 7
  2. "Pytasz wciąż co tam u mnie czy coś
    Czy zmieniło się tu, chyba nie. 
    Znowu dziś chciałem odmienić świat, 
    Ale z tego i tak nie wyszło nic. 
    Smutna twarz, czy to już jestem ja? 
    Czy to ten kogo ty tylko znasz? 
    Ja i tak przecież nie zmienię się, 
    Choćbym nie wiem naprawdę jak chciał. 
    Tylko pstryk i już nie ma mnie. 
    Czasem bardzo tego chcę, 
    Zostawić wszystkich was. 
    Szukam czegoś przez cały czas, 
    Co zatrzyma mnie... "
    IMG_20211112_132423.thumb.jpg.e2ad17ba14799a762366cdf6c38206ac.jpg
    • Like ! 7
  3. Na drugi dzień mojego samotnego spontanicznego weekendu zaplanowałam wejście na Turbacz zielonym szlakiem z Nowego Targu. Widoki były średnie, ale i tak cieszyłam się, że nie ma totalnego mleka. W schronisku zjadłam przepyszną szarlotkę - podobną do tej z Chochołowskiej 😉 Podejście zajęło mi koło 2 godzin, a zejście chyba tylko 40 minut, wręcz zbiegałam, bo wiedziałam, że na dole czeka forumowa koleżanka @vatra❤️ cudownie było się spotkać, porozmawiać i napić kawy. Oby więcej takich wyjazdów!

    ...koło 17 ruszyłam w trasę powrotną, zmęczona, ale szczęśliwa, bo w dwa dni zaliczyłam trzy zaplanowane szczyty, zrealizowałam założony cel, a co najważniejsze, po wielu miesiącach udało mi się spotkać z Vatra! 🙌🙂

    IMG_20220306_090207.jpg

    IMG_20220306_092308.jpg

    IMG_20220306_192659.jpg

    IMG_20220306_192619.jpg

    IMG_20220306_102655.jpg

    IMG_20220306_192521.jpg

    IMG_20220306_192444.jpg

    IMG_20220306_192343.jpg

    IMG_20220306_111125.jpg

    • Like ! 8
    • Thanks 1
  4. Drugim szczytem w planie na sobotę był Lubomir. Pikuś... 🙂 Na szczyt weszłam od strony Gościńca pod Lubomirem, zejście tą samą trasą - wiadomo, do auta. Taka byłam zadowolona z realizacji sobotniego planu, że zaczęłam zamyślona schodzić za parą w stronę schroniska, czyli w przeciwnym kierunku, niż powinnam... Zorientowałam się po 30 minutach i musiałam wracać sama przez las, gdzie było mnóstwo śladów - jak mi się wydawało - wilków 😂ale nic mnie nie zjadło, śpiewałam po drodze, stukałam kijkami, żeby mnie zwierzyna z daleka słyszała 😂 kolejny szczyt zdobyty, satysfakcja ogromna 🙂 następnego dnia zdobyłam Turbacz ale o tym już w innym wątku 😉

    Swoją drogą... Może jest tutaj ktoś, kto potrafi rozpoznać te tropy? Ślady miały na moje oko jakieś 10-12 cm długości, szły równo w prostej linii, nie były rozbiegane, przednie łapy trafiały w tylne... Przypuszczam, że mogły być to ślady wilków, ale pewności nie mam. 

    IMG_20220307_091106.jpg

    IMG_20220307_091829.jpg

    IMG_20220307_092017.jpg

    IMG_20220305_141556.jpg

    IMG_20220307_092116.jpg

    IMG_20220305_143046.jpg

    IMG_20220305_145159.jpg

    IMG_20220307_092243.jpg

    IMG_20220305_152506.jpg

    IMG_20220305_164211.jpg

    IMG_20220305_164235.jpg

    • Like ! 10
  5. Jako że zaczęłam robić KGP, czasy niespokojne, a i w życiu prywatnym jakoś tak nijak, postanowiłam spontanicznie wyjechać na pierwszy weekend marca w góry. Z Warszawy w każde góry dość daleko... 😉 Tak więc, aby nie tracić dnia, już w piątek po pracy ruszyłam samotnie samochodem w trasę. Warunki były masakryczne, 50 km przed noclegiem stanęłam na godzinę w korku - drogę zablokowały ciężarówki, które nie mogły podjechać na Zakopiance. Nocleg miałam w Mszanie Dolnej. Sobotni poranek nie napawał optymizmem - jedno słowo idealnie odda widoki : mleko 😂 ale żeby nie marnować czasu, okoliczności, postanowiłam ruszyć. Na pierwszy rzut Mogielica. Wejście i zejście tą samą drogą - z Przełęczy Rydza - Śmigłego. W drodze miałam trochę słońca, trochę deszczu, śnieżycę, na szczycie mleko, ale na parę minut pojawiło się okienko pogodowe. Po drodze w lesie widoki były wręcz jak z Narni. Drzewa z każdej strony przysypane śniegiem.... Aż w oczy raziła ta biel 🙂Żałuję tylko, że wieża jest nieczynna... Ale i tak to była fajna wędrówka 🙂

     

    IMG_20220305_093416.jpg

    IMG_20220305_093543.jpg

    IMG_20220305_194805.jpg

    IMG_20220305_102943.jpg

    IMG_20220305_194253.jpg

    IMG_20220305_105059.jpg

    IMG_20220305_110636.jpg

    IMG_20220305_112141.jpg

    IMG_20220305_114109.jpg

    IMG_20220305_104138.jpg

    • Like ! 8
  6. Dnia 5.03.2022 o 16:32, vatra napisał:

     Widoki ze szczytu przy ładnej pogodzie podobno są niezłe

    Widoki są bardziej niż niezłe! Z Kopieńca rozciąga się piękna panorama 🙂 Polecam powtórkę w pogodny dzień, na pewno nie pożałujecie 🙂

    • Thanks 1
  7. @jaaga76ale super! Uwielbiam takie skarby sprzed lat! 🙂 Ja dzisiaj z takiego skarbu korzystam i robię pączki z przepisu po mojej babci.. ❤️ Nie wiem który rocznik, ale karta już totalnie zżółknięta i poplamiona po wieeeelu latach smażenia tego przysmaku, najpierw przez moich rodziców, a teraz przeze mnie 🙂

     

    • Like ! 2
  8. Słońce nie zajdzie, jeśli wpierw nie wzejdzie.. 😉 Zachody już są, to teraz czas drugie - a raczej pierwsze, bo są przed zachodami - wschody! 

    Wrzucajcie zdjęcia swoich poranków w górach! 

    Ja niestety nie mam zdjęcia wschodu słońca na szlaku (wszystko przede mną), ale mam trzy piękne z hotelu przed wyjściem w góry. Dzielę się z wami, podzielcie się i wy! 🙂

    IMG_20211103_121736.jpg

    IMG_20211004_064901.jpg

    IMG_20211006_065155.jpg

    • Like ! 7
  9. Ja również polecam chodzenie z kijami. Kiedyś chodziłam bez i nie mogłam zrozumieć jak można skoordynować ruchy, nie dość że trzeba uważać gdzie stawia się stopy, to jeszcze te kije się plączą.. 😉

    Ale odkąd spróbowałam, nie wyobrażam sobie, przynajmniej częściowo, chodzenia w górach bez kijów. Prosty przykład plusów - dawniej przy schodzeniu bolały mnie kolana. Teraz, z kijami, nie bolą. Nawet przy długiej wędrówce. Także polecam. 

    A co do ubioru, to dużo jest wątków na forum, można przejrzeć i skompletować wszystko pod siebie 😉 wysokie buty mam porządne (Scarpa), ale co do ubioru nie ma to w sumie dużego znaczenia, ważne żeby dobrze spełniało swoją funkcję. Mam i lepsze marki, i z niższej półki, decathlon również, i nie narzekam. 

    Mam też buty do biegów trailowych z decathlonu i w najbliższym letnim sezonie zamierzam je wypróbować w górach. Póki co biegam w nich  po nizinach 😉

    Ważne żeby czuć się komfortowo, jeśli da się za mniejsze pieniądze, to czemu nie 🙂

    • Like ! 2
  10. 1 godzinę temu, Kasia K napisał:

    Np. Dyrektor TPN lub leśniczy z rejonu MOK - a Grzegorz Bryniarski (wywiad z tym Panem mógłby być bardzo ciekawy) itp..... 

    Ale mam pomysły co???? 💪😉

    Super! Pan Grzegorz fajnie opowiada w tych filmikach, które są na fb wrzucane. Z tym Panem sama chętnie bym porozmawiała 😉🙃

    • Like ! 4
  11. Mój 1% również od lat jest przekazywany na rzecz TOPR. 

    Wywiad świetny, dobrze się czytało, choć czuję lekki niedosyt.. 🙂Ale może to dobrze, będzie okazja żeby przeprowadzić kolejne wywiady z ciekawymi postaciami 🙂

    • Like ! 3
    • Thanks 1
  12. 10 minut temu, Kasia K napisał:

    @Zakochana w górach czyli pierwsza miłość była potrzebna, żeby zrodziła się następna - ta prawdziwa 🤩

     

    Dokładnie 🙂 to jedna z rzeczy, za które mogę podziękować temu pierwszemu 😉 W zasadzie wcześniej nie wyjeżdżałam w góry. Totalnie pierwszy raz gdy je oglądałam na własne oczy był właśnie wtedy. I od tamtej pory wracam i wracam... 🙂

    • Like ! 4
  13. Dzielimy się swoimi doświadczeniami, zdjęciami z pięknych wypraw, tych krótkich, łatwych, jak i tych bardzo wymagających, czy w trudnych warunkach... A od czego zaczęliście? Jaki był wasz pierwszy tatrzański szlak, który przeszliście? Pamiętacie? 🙂

    Ja na pierwszy rzut przeszłam szlak Palenica - Dolina Pięciu Stawów - Świstówka - Morskie Oko - Palenica. 

    To był chyba lipiec 2009 roku. Szłam ze swoją pierwszą miłością 🥰🙃

    Narzekałam... Daleko jeszcze? Musiałeś mnie zabrać na taką trudną wędrówkę? Nogi mnie bolą.... 🙃

    Ale to wtedy mnie trafiło. Mimo zmęczenia, co krok zachwycałam się widokami. Złapałam bakcyla. Najlepszy moment był po wyjściu z Piątki w górę, w kierunku Świstówki. Szłam i szłam, patrzyłam pod nogi, a gdy się odwróciłam... Aaach ten widok na Piątkę z góry, to było coś pięknego! To wtedy poczułam, że będę tam wracać. Może to dlatego mam ogromny sentyment do tej doliny. Po tamtej pierwszej miłości nie ma śladu, poza dobrymi wspomnieniami, które powoli zacierają się w pamięci... Ale ten pierwszy raz na szlaku, w górach, został w moim sercu na zawsze. 

    A jak to było z wami? Podzielcie się i wy swoimi pierwszymi wspomnieniami! 🙂

    • Like ! 12
×
×
  • Create New...