Jump to content

Zakochana w górach

Member
  • Content Count

    119
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Zakochana w górach

  1. Wysoki Wierch ❤️ pięknie tam było, aż nie mogę się zdecydować które zdjęcia dodać 🙂
  2. Tam mnie znajdziesz Gdzie chłód lasu Bez hałasu Gdzie cień dolinę okrywa. Tam, gdzie strumień Gdzie modlitwa W ciszy mi czas upływa. Przy zachodzie słońca Dźwięk gitary rozbrzmiewa, Iskry ognia tańczą tango Mgła łąki opiewa. Tam, wśród maków Nad jeziorem Albo w wysokich górach Tam gdzie kos śpiewa Pająk przędzie, Cuda wszędzie, Gdzie spokój i wolność wokół, Tam jest moje serce. ...taka moja mała twórczość 🙂 I zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi 😉
  3. "Pytasz wciąż co tam u mnie czy coś Czy zmieniło się tu, chyba nie. Znowu dziś chciałem odmienić świat, Ale z tego i tak nie wyszło nic. Smutna twarz, czy to już jestem ja? Czy to ten kogo ty tylko znasz? Ja i tak przecież nie zmienię się, Choćbym nie wiem naprawdę jak chciał. Tylko pstryk i już nie ma mnie. Czasem bardzo tego chcę, Zostawić wszystkich was. Szukam czegoś przez cały czas, Co zatrzyma mnie... "
  4. Na drugi dzień mojego samotnego spontanicznego weekendu zaplanowałam wejście na Turbacz zielonym szlakiem z Nowego Targu. Widoki były średnie, ale i tak cieszyłam się, że nie ma totalnego mleka. W schronisku zjadłam przepyszną szarlotkę - podobną do tej z Chochołowskiej 😉 Podejście zajęło mi koło 2 godzin, a zejście chyba tylko 40 minut, wręcz zbiegałam, bo wiedziałam, że na dole czeka forumowa koleżanka @vatra❤️ cudownie było się spotkać, porozmawiać i napić kawy. Oby więcej takich wyjazdów! ...koło 17 ruszyłam w trasę powrotną, zmęczona, ale szczęśliwa, bo w dwa dni zaliczyłam trzy zapl
  5. Drugim szczytem w planie na sobotę był Lubomir. Pikuś... 🙂 Na szczyt weszłam od strony Gościńca pod Lubomirem, zejście tą samą trasą - wiadomo, do auta. Taka byłam zadowolona z realizacji sobotniego planu, że zaczęłam zamyślona schodzić za parą w stronę schroniska, czyli w przeciwnym kierunku, niż powinnam... Zorientowałam się po 30 minutach i musiałam wracać sama przez las, gdzie było mnóstwo śladów - jak mi się wydawało - wilków 😂ale nic mnie nie zjadło, śpiewałam po drodze, stukałam kijkami, żeby mnie zwierzyna z daleka słyszała 😂 kolejny szczyt zdobyty, satysfakcja ogromna 🙂 następnego dni
  6. Jako że zaczęłam robić KGP, czasy niespokojne, a i w życiu prywatnym jakoś tak nijak, postanowiłam spontanicznie wyjechać na pierwszy weekend marca w góry. Z Warszawy w każde góry dość daleko... 😉 Tak więc, aby nie tracić dnia, już w piątek po pracy ruszyłam samotnie samochodem w trasę. Warunki były masakryczne, 50 km przed noclegiem stanęłam na godzinę w korku - drogę zablokowały ciężarówki, które nie mogły podjechać na Zakopiance. Nocleg miałam w Mszanie Dolnej. Sobotni poranek nie napawał optymizmem - jedno słowo idealnie odda widoki : mleko 😂 ale żeby nie marnować czasu, okoliczności, post
  7. Widoki są bardziej niż niezłe! Z Kopieńca rozciąga się piękna panorama 🙂 Polecam powtórkę w pogodny dzień, na pewno nie pożałujecie 🙂
  8. @jaaga76ale super! Uwielbiam takie skarby sprzed lat! 🙂 Ja dzisiaj z takiego skarbu korzystam i robię pączki z przepisu po mojej babci.. ❤️ Nie wiem który rocznik, ale karta już totalnie zżółknięta i poplamiona po wieeeelu latach smażenia tego przysmaku, najpierw przez moich rodziców, a teraz przeze mnie 🙂
  9. Słońce nie zajdzie, jeśli wpierw nie wzejdzie.. 😉 Zachody już są, to teraz czas drugie - a raczej pierwsze, bo są przed zachodami - wschody! Wrzucajcie zdjęcia swoich poranków w górach! Ja niestety nie mam zdjęcia wschodu słońca na szlaku (wszystko przede mną), ale mam trzy piękne z hotelu przed wyjściem w góry. Dzielę się z wami, podzielcie się i wy! 🙂
  10. Wodospad Ostrowskich w Wetlinie - Bieszczady ❤️ kilkadziesiąt metrów dalej strumień wpada do rzeki Wetlinka.
  11. A oto mój październikowy Obrowski i wodospady Zimnej Wody. To była przepiękna, kolorowa jesień 🙂
  12. Kto w górach cierpiał i był szczęśliwy, ten z nimi się nie rozłączy. Julu Kurek
  13. Ja również polecam chodzenie z kijami. Kiedyś chodziłam bez i nie mogłam zrozumieć jak można skoordynować ruchy, nie dość że trzeba uważać gdzie stawia się stopy, to jeszcze te kije się plączą.. 😉 Ale odkąd spróbowałam, nie wyobrażam sobie, przynajmniej częściowo, chodzenia w górach bez kijów. Prosty przykład plusów - dawniej przy schodzeniu bolały mnie kolana. Teraz, z kijami, nie bolą. Nawet przy długiej wędrówce. Także polecam. A co do ubioru, to dużo jest wątków na forum, można przejrzeć i skompletować wszystko pod siebie 😉 wysokie buty mam porządne (Scarpa), ale co do ubioru ni
  14. @jaaga76 @nie_umiem_w_czekan super wędrówki, piękne widoki! 🙂
  15. Super! Pan Grzegorz fajnie opowiada w tych filmikach, które są na fb wrzucane. Z tym Panem sama chętnie bym porozmawiała 😉🙃
  16. Mój 1% również od lat jest przekazywany na rzecz TOPR. Wywiad świetny, dobrze się czytało, choć czuję lekki niedosyt.. 🙂Ale może to dobrze, będzie okazja żeby przeprowadzić kolejne wywiady z ciekawymi postaciami 🙂
  17. Dokładnie 🙂 to jedna z rzeczy, za które mogę podziękować temu pierwszemu 😉 W zasadzie wcześniej nie wyjeżdżałam w góry. Totalnie pierwszy raz gdy je oglądałam na własne oczy był właśnie wtedy. I od tamtej pory wracam i wracam... 🙂
  18. @Mnich Moderator a jaki był Twój pierwszy górski raz? 😉
  19. Dzielimy się swoimi doświadczeniami, zdjęciami z pięknych wypraw, tych krótkich, łatwych, jak i tych bardzo wymagających, czy w trudnych warunkach... A od czego zaczęliście? Jaki był wasz pierwszy tatrzański szlak, który przeszliście? Pamiętacie? 🙂 Ja na pierwszy rzut przeszłam szlak Palenica - Dolina Pięciu Stawów - Świstówka - Morskie Oko - Palenica. To był chyba lipiec 2009 roku. Szłam ze swoją pierwszą miłością 🥰🙃 Narzekałam... Daleko jeszcze? Musiałeś mnie zabrać na taką trudną wędrówkę? Nogi mnie bolą.... 🙃 Ale to wtedy mnie trafiło. Mimo zmęczenia, co krok zachwycał
×
×
  • Create New...