Jump to content

Kacha

Member
  • Content Count

    132
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Kacha last won the day on January 14

Kacha had the most liked content!

Community Reputation

372 Excellent

2 Followers

About Kacha

  • Birthday 12/05/1991

Recent Profile Visitors

906 profile views
  1. Kacha

    TATRY

    Echhhh ja tylko 16... Niektóre miejsca po kilka razy ? Oczywiście zgodnie z moim noworocznym postanowieniem pracuję nad tym, żeby lista cały czas rosła ??
  2. Ja w Tatry pierwszy raz pojechałam z moim wtedy facetem, miał być moim mężem, nie wyszło..No cóż. Chłopa nie ma, a miłość do gór pozostała ? ale wspomnienia mam cudowne i nikt mi ich nie odbierze! Swoją drogą to....nawet w pewnym momencie podziękowałam mu za ten wypady, na które.mnie zabierał i za to, że zaraził mnie tą 'chorobą' ? co ciekawe, on już zaprzestał takich wędrówek po szlakach. A ja - wręcz przeciwnie ?
  3. A czy wyżej może być jeszcze sporo śniegu?
  4. Cześć Tatromaniacy! Nigdy nie byłam w Tatrach wiosną, a szykuje mi się wypad pod koniec kwietnia. W planach okolice Chochołowskiej, Grześ, Rakoń... Podpowiedzcie jak się przygotować jeśli chodzi o ubiór, sprzęt. Czego się spodziewać? Pomóżcie mniej doświadczonej koleżance z forum ?
  5. Echh no pisałam, że będzie łatwe ? teraz Twoja kolej @Luk_ ?
  6. Jak obiecałam, tak robię ?ale to raczej nie będzie trudne... z jakiego szlaku mamy takie widoczki?
  7. Przepraszam za zwłokę, obiecuję jutro coś wrzucić! ☺
  8. Kacha

    Dziewczyny w górach!

    Wszystko ładnie, pięknie... Tylko chyba większość ludzi ma jedną myśl w glowie w takiej sytuacji: w nogi! Ja sobie nie wyobrazam - tak jak jest to opisane pod tym linkiem - stać i mówić do misia ? zamiast stać i gadać, bardziej racjonalne wydaje mi się oddalanie w spokojnym tempie, zamiast czekać na reakcję i dać się obwąchać miśkowi. Albo co gorsza dac się skonsumować?
  9. Kacha

    Dziewczyny w górach!

    A tak na serio wracając do tematu, to sama nie wiem czy bać się w tych lasach bardziej misia, czy jakiegoś psychomisia ? tak naprawdę nie wiadomo kogo można spotkać. To są tak naprawdę dwa moje największe 'strachy'. Cudownie się czułam będąc jeszcze gdzieś wyżej i nie było ani jednej osoby, raz nawet trzy kozice mnie wystraszyły, bo szłam patrząc pod nogi i dopiero gdy usłyszałam ich dziwne dźwięki podniosłam wzrok, a one stały kilka metrów ode mnie bez ruchu, każda głowę miała w inną stronę przechyloną ? ja też znieruchomiałam, ale stwierdziłam, że jednak kozica nie powinna mnie zaatakować, a nawet jeśli, to raczej mnie nie zje ? wyżej czułam się też bezpieczniej choćby z tego względu, że jest większe pole widzenia = dłuższy czas na reakcję. Najgorszy był moment gdy szłam już w bardzo gęstej i coraz wyższej kosodrzewinie. Dostałam sms od siostry "Kaśka! Dochodzi 19, zlaź stamtąd! I uważaj na niedźwiedzie!" i dostałam takiego speeda, że nie czułam zmęczenia, bieglam niczym Forest Gump ??? raz zjechalam po kamieniach i zaliczylam glebę, ale jak usłyszałam szmery w krzakach, to od razu się poderwalam i dalej w nogi. Pewnie nic tam nie chodziło w tych krzakach, ale wiecie jak to jest...strach ma wielkie oczy :)
  10. Kacha

    Dziewczyny w górach!

    O ile zdąży zobaczyć... ??
  11. Nie ważne, ważne że skojarzyłam miejsce ?? Taka ładna płaska powierzchnia, myślałam, że to staw ? Muszę znaleźć jakieś dobre zdjęcie żebyście tak łatwo nie rozpoznali miejsca... ?
  12. Wątpię ? tak tylko strzelam ??
  13. A mi to wygląda jakby było zrobione na zamarzniętym stawie w Piątce. BTW taki dokładnie widok dzisiejszej nocy mi się śnił ?mimo że nigdy nie byłam na żadnej zimowej wędrówce poza Morskim Okiem.
  14. Kacha

    Dziewczyny w górach!

    W lipcu zeszłego roku byłam sama. Najbardziej bałam się właśnie spotkania niedźwiedzia :) bylbył moment, że zostałam sama po godz 18 i miałam jeszcze godzinę drogi przez las i nie poszłam szlakiem, który zaplanowałam. Bieglam około 40 minut żeby dogonić grupkę ludzi, których ostatnich przede mną widziałam z góry, jak wchodzili w kosodrzewinę. Jakiś strach mnie ogarnął.. Ale będę wyjeżdżać sama, tylko będę tak planować trasy i wychodzić o takich godzinach, żeby jednak mieć możliwość spotkania kogokolwiek na szlaku. Nie ma lepszego sposobu na reset od codzienności :) i pomimo tego strachu i tak będę chodzić.
  15. Pięknie! Taki wypad to chyba najlepszy sposób na reset od codzienności :)
×
×
  • Create New...